WSZYSTKO O KĘPKACH RZĘS CZYLI JAK POWIĘKSZYĆ I WYMODELOWAĆ OCZY W KILKA MINUT (KROK PO KROKU).
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Wiele z nas marzy o długich, gęstych i zalotnych rzęsach. Jeśli matka natura nie obdarzyła Was zbyt hojnie, to możecie zdecydować się na przedłużanie metodą 1:1, przykleić rzęsy na pasku, albo wybrać najłatwiejszą drogę czyli kępki. Wyglądają naturalniej niż całościowe, a aplikacja jest naprawdę banalnie prosta. Kępki do złudzenia przypominają nasze własne rzęsy i jeśli dobrze je przykleicie, to powiększą oko, wymodelują je, przy czym nie będą wyglądać ciężko. Jeśli aplikacja sztucznych rzęs sprawiała Wam problem, to z kępkami na pewno sobie poradzicie. Dziś postaram się Wam w tym pomóc i we współpracy z marką Neicha przygotowałam instrukcję krok po kroku.  Podpowiem też jak prawidłowo ściągać kępki, aby posłużyły nam dłużej. Gotowe? To zaczynamy!

Przetestowałam już sporo różnych zestawów z kępkami i ostatnio bardzo chętnie sięgam po te marki Neicha. Moje ulubione nie mają węzełka czyli małej kropeczki na samym początku. To sprawia, że jeszcze trudniej zlokalizować miejsce przyklejenia takiej kępki, więc całość wygląda naprawdę naturalnie. Te z węzełkiem sprawdzą się przy bardziej intensywnym makijażu oka z grubą, czarną kreską. Wtedy miejsce aplikacji i tak zostanie przykryte przez eyeliner.

Kępka bez węzełka (góra), kępka z węzełkiem (dół)
Kępki to kilka cieniutkich włosków imitujących rzęsy. Są bardzo delikatne i w przeciwieństwie do rzęs na pasku – zupełnie nie czuć ich na oku. To bardzo duży plus, bo całościowe rzęsy potrafią po jakimś czasie drażnić moje oko. Tutaj komfort jest ogromny.
Dobierając pierwsze kępki pamiętajcie, aby nie były zbyt długie. Ja do bardziej wieczorowego makijażu używam dwóch długości  – Short i Medium.  Krótsze przyklejam mniej więcej do połowy górnej powieki od strony wewnętrznego kącika, a dłuższe przy zewnętrznym kąciku. To sprawa, że moja lekko opadająca powieka jest skorygowana, a oko staje się bardziej kocie i wymodelowane. Jeśli decyduję się na przyklejenie kępek w dziennym makijażu, to wybieram jedną długość – short, aby jedynie zagęścić rzęsy w przerzedzonych miejscach. 
Wyjmując kępki z opakowania starajcie się robić to bardzo ostrożnie i łapcie je pęsetą jak najbliżej główki. Ciągnąc niżej możecie uszkodzić rzęsy i albo się rozpadną, albo poskręcają. Kępki Neicha lubię za to, że nie są mocno wklejone do opakowania i łatwo je wyjąć. Z innymi markami bywa różnie i nieraz zmarnowałam kilka kępek, bo trudno było je odczepić od tej plastikowej wkładki.
W poniższym tutorialu użyłam moich ulubionych kępek Neicha – krótszych (short) 304 bez węzełka i dłuższych (306) również bez węzełka. 
Krok 1. Kępki najlepiej przyklejać po wykonaniu makijażu oka, więc robię proste cieniowanie oraz rysuję niezbyt grubą kreskę czarnym cieniem wzdłuż linii rzęs. Kreska jest obowiązkowa, bo mimo, że będziemy starać się nakleić kępki jak najbliżej naszych naturalnych rzęs, to bez niej mogą być widoczne. 
Krok 2. Podkręcam rzęsy zalotką. Kępki są już podkręcone i jeśli nie wywiniemy zalotką naszych naturalnych rzęs, to efekt będzie mało naturalny. To krok obowiązkowy dla dziewczyn, których rzęsy rosną prosto lub w dół. 
Krok 3. Zaczynam od klejenia rzęs w zewnętrznym kąciku oka. Biorę pęsetę i ostrożnie wyciągam nią z opakowania pojedynczą kępkę (nr 306 – combo/knot free). Zanurzam końcówkę w kleju (Neicha Strip Eyelash Adhesive), czekam kilka sekund aż klej będzie mocno lepki i przykładam kępkę jak najbliżej swojej linii rzęs. Najlepiej podążać za kierunkiem wzrostu naszych naturalnych rzęs i tak przykleić kępkę. W zewnętrznym kąciku dodaję 4 kępki średniej długości.

Krok 6. Następnie przyklejam jeszcze 4-5 kępek krótkich (nr 304 – short/knot free). Mieszam te dwie długości, ponieważ chcę delikatnie wydłużyć i unieść zewnętrzny kącik. Aplikując kępki tej samej długości uzyskałabym jedynie efekt powiększenia i otwarcia oka, a nie wymodelowania. Pamiętajcie, aby nie naklejać zbyt dużo rzęs w zewnętrznym kąciku, ponieważ możemy go szybko obciążyć i spowodować efekt opadniętego, zmęczonego oka, a nie o to nam chodzi. Nie przyklejajcie też kępki zbyt blisko wewnętrznego kącika – lepiej wytuszować tam mocniej nasze własne rzęsy. Samo klejenie kępek zajmuje mi nie więcej, niż 5 minut. Szybko dojdziecie do wprawy. 
Krok 7. Na koniec tuszuję rzęsy tak, aby kępki połączyły się z moimi naturalnymi. Dlaczego nie robię tego przed klejeniem kępek? Naturalne rzęsy robią się wtedy grubsze i po przyklejeniu kępek oraz ponownym nałożeniu tuszu nie wygląda to dobrze. Jeszcze raz przyciemniam górną linię rzęs czarnym cieniem i gotowe!

Krok 8 – zmywanie. Jeśli zadbacie o prawidłowy demakijaż, to kępki posłużą Wam na dłużej (u mnie 3-4 aplikacje). Nasączam płatek kosmetyczny płynem micelarnym z Biodermy i przykładam do powieki. Nie trę, ani nie wykonuję żadnych ruchów. Czekam, aż klej się rozpuści. Po około 2 minutkach przeciągam płatkiem lekko w dół – pierwsze kępki powinny się odczepić. Pozostałe bez problemu odrywam palcami, a jeśli będą stawiać opór, to ponownie przykładam wacik z płynem micelarnym. Generalnie nigdy nie zmywam makijażu z kępkami wodą, ani żadnym żelem czy tonikiem, ponieważ wtedy stają się bezużyteczne. Zaczynają się skręcać i dziwnie wyginać. Pamiętajcie, aby delikatnie zdjąć z kępek pozostałość kleju i włożyć je z powrotem do opakowania. Marka Neicha posiada też specjalny zmywacz do kleju i jeśli demakijaż płynem micelarnym jest niewystarczający, to warto się w niego zaopatrzyć.

Na ostatnim selfie z Insta możecie zobaczyć jak wyglądają kępki nr 304 i 306. Przykleiłam ich trochę mniej, niż w powyższym tutorialu, ale i tak dodały ładnej objętości. Kępki fantastycznie
“otwierają” oko i sprawiają, że oczy stają się większe oraz mają
bardziej migdałowy kształt. Uwielbiam je za to, że nie przytłaczają spojrzenia i
są łatwe w aplikacji. Jeśli chcecie uzyskać bardziej wieczorowy efekt, to
możecie przykleić dwa rzędy kępek, albo wybrać te gęste  (nr 312
Extra Long). Ja trzymam je na specjalne okazje – wyglądają na oku lepiej,
niż rzęsy na pasku Ardell Demi Wispies. Kępki Neicha kupicie tutaj klik. 
Co myślicie o kępkach – przyklejacie, czy wolicie rzęsy na pasku? Jeśli macie jakieś pytania, to postaram się pomóc. 

Zapraszam też na mój INSTAGRAM @kosmetycznahedonistka 

Przeczytaj także

5 KOSMETYCZNYCH ROZCZAROWAŃ…

Muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej lubię pisać o produktach, które uwielbiam, niż o tych nietrafionych, ale czasem trzeba. Dziś serwuję Wam kolejną porcję kosmetycznych rozczarowań.

Czytaj dalej »