CZEGO UNIKAĆ, ABY NIE POGARSZAĆ STANU CERY? SKŁADNIKI AKNEGENNE I KOMEDOGENNE.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

“Wszystko mnie zapycha” – z takim stwierdzeniem spotkałam się już wielokrotnie czytając najróżniejsze publikacje w sieci. Sama jestem najlepszym przykładem osoby, która musi bardzo uważać na składy kremów, podkładów i w zasadzie każdego kosmetyku do pielęgnacji czy makijażu twarzy. Owe zapychanie objawia się tym, że już po kilku godzinach od nałożenia kosmetyku, na mojej skórze pojawiają się nowe wypryski oraz mnóstwo zaskórników. Kiedy wykonuję wieczorny demakijaż, to wszystko staje się jasne i doskonale wiem, że dany kosmetyk mi zaszkodził, czyli potocznie mówiąc “zapchał”. Efekt zapychania jest bardzo rozczarowujący, bo tak naprawdę cały wysiłek, jaki włożymy w pielęgnację naszej skóry idzie na marne przez działanie jakiegoś kosmetyku. Doprowadzenie skóry do “ładu” wymaga później sporo czasu, ale przede wszystkim nerwów. Myślę, że nie do końca mamy wpływ na to, że coś nas zapcha, bo problemem nie są tylko same składniki. Ważne jest ich stężenie, proporcja, jakość, a takich informacji nie znajdziemy na opakowaniu. Warto jednak dokładnie prześledzić skład danego kosmetyku i wiedzieć co ma większy potencjał, aby spowodować pogorszenie stanu naszej cery. Od kiedy wiem o mojej skórnej skłonności do zapychania, a także o różnicy między komedogennością, a aknegennością, to wybieram kosmetyki bardziej świadomie, bacznie przyglądając się składom produktów. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam o tym jakich składników unikać i co mi najbardziej szkodzi. 

wszystko_mnie_zapycha_aknegenne_skladniki_komedogenne_czego_unikac_cera_wrazliwa

AKNEGENNOŚĆ, A KOMEDOGENNOŚĆ
_________
Kosmetyki, które nie pomagają, a wręcz szkodzą naszej skórze mogą być aknegenne lub komedogenne. Są to dwa różne pojęcia, które bardzo często ze sobą mylimy. Aknegenność to zaostrzenie trądziku i silna reakcja skórna, która może pojawić się w ciągu kilku dni od użycia danego kosmetyku. U mnie zazwyczaj ma to miejsce już przy wieczornym demakijażu, gdzie wyraźnie zauważam nowe wypryski, które często bolą przy dotyku i mają czerwony kolor. O aknegenności mówi się bardzo rzadko i jest to termin, o którym dowiedziałam się dopiero od mojego dermatologa. Natomiast znacznie częściej posługujemy się terminem komedogenności. W tym przypadku jest to powstawanie zaskórników i wągrów, które możemy zaobserwować dopiero po kilku tygodniach, a nawet miesiącach od pierwszego użycia takiego produktu. Jest to zatem zupełnie coś innego, niż aknegenność, która objawia się bardziej agresywnie i szybko.

Producenci kosmetyków coraz chętniej piszą na opakowaniach, że ich kosmetyk jest niekomedogenny i stało się to dodatkową zaletą danego produktu, mającą skłonić nas do zakupu. Tymczasem sama byłam niejednokrotnie zdziwiona, że taki produkt mimo, iż był teoretycznie bezpiczny, to i tak pogorszył stan mojej skóry. Problem jednak tkwił w tym, że moja skóra reagowała na składniki aknegenne i próżno szukać takiego ostrzeżenia na opakowaniu produktu.

SKŁADNIKI AKNEGENNE
_________

Na szczęście mamy możliwość wglądu do składu danego
produktu, który powinien być umieszczony na opakowaniu. W ten sposób możemy
choć trochę uchronić się przed potencjalną katastrofą, jaką może zafundować nam
nowy krem, podkład czy róż do policzków. Jakich aknegennych składników warto
unikać? Przede wszystkim lanoliny (Lanolin, PEG-75), parafiny i jej pochodnych (Paraffinum
Liquidum, Mineral Oil, Paraffin, Isoparaffin), gliceryny (Glicerin, 1,2,3-propanotriol),
stearyny (stearic acid, kwas stearynowy)
. Aknegenne mogą być również
barwniki w kosmetykach, a szczególnie barwnik czerwony. Często zdarza się, że
po użyciu nowego różu do policzków powstają na naszej twarzy ropne zmiany w miejscu aplikacji i to
sygnał, że mógł zawinić czerwony barwnik, który działa aknegennie. Szkodliwe są także syntetyczne aromaty, parabeny i SLS-y.

SKŁADNIKI KOMEDOGENNE
_________
Składników komedogennych jest niestety znacznie więcej i poniżej zamieszczam Wam listę wraz ze stopniem komedogenności danej substancji (0 to brak komedogenności, a 5 to wysoka komedogenność). Potraktujcie to jako małą ściągawkę podczas sprawdzania składu danego kosmetyku, ale pamiętajcie, że to czy coś zadziała szkodliwie na Waszą skórę jest kwestią indywidualną. Odkąd znalazłam ten podział na stronie www.beneficialbotanicals.com wiem czego mniej więcej unikać, a co jest bezpieczne. 
OLEJE I
MASŁA
Almond Oil
– 2 
Apricot
Kernel Oil – 2 
Argan Oil –
0
Avocado Oil
– 2 
Baobab Oil
– 2
Borage Oil
– 2
Calendula
Oil – 1
Camphor –
Castor Oil
– 1 
Cocoa
Butter – 4 
Coconut
Butter – 4 
Coconut Oil
– 4 
Corn Oil –
Cotton Seed
Oil – 3 
Emu Oil – 1
Evening
Primrose Oil – 2 
Flax Seed
Oil – 4
Grape Seed
Oil – 2 
Hazelnut
Oil – 2 
Hemp Seed
Oil – 0 
Jojoba Oil
– 2 
Jojoba Oil
Sulfated – 3 
Linseed Oil
– 4
Mango
Butter – 0 
Mineral Oil
– 0 
Mink Oil –
Neem Oil –
1
Olive Oil –
Palm Oil –
4
Peach
Kernel Oil – 2
Peanut Oil
– 2 
Petrolatum
– 0 
Pomegranate
Oil – 1
Pumpkin
Seed Oil – 2
Rosehip Oil
– 1
Safflower
Oil (Carthamus tinctorius) – 0 
Sandalwood
Seed Oil – 2 
Sea
Buckthorn Oil – 1
Sesame Oil
– 2 
Shea Butter
– 0 
Soybean Oil
– 3 
Sunflower
Oil – 0 
Tamanu Oil
– 2
Wheat Germ
Oil – 5 
Shark Liver
Oil – 3 
WOSKI
Beeswax –
Candelilla
Wax – 1 
Carnuba Wax
– 1 
Ceresin Wax
– 0 
Emulsifying
Wax NF – 2 
Lanolin Wax
– 1 
WYCIĄGI
ROŚLINNE
Algae
Extract – 5 
Aloe Vera
Gel – 0 
Calendula –
Carrageenans
– 5 
Chamomile –
Chamomile
Extract – 0 
Cold
Pressed Aloe – 0 
Red Algae –
WITAMINY I ZIOŁA
Ascorbic Acid – 0 
Black
Walnut Extract – 0 
Tocopherol
(Vitamin E) – 2 
Vitamin A
Palmitate – 2 
Panthenol –
ANTYOKSYDANTY
Beta
Carotene – 1 
BHA –
MINERAŁY
Algin –
Colloidal
Sulfur – 3 
Flowers of
Sulfur – 0 
Potassium
Chloride – 5 
Precipitated
Sulfur – 0 
Sodium
Chloride (Salt) – 5 
Talc – 1 
Zinc Stearate – 0 
ZAGĘSZCZACZE I EMULGATORY
Carbomer
940 – 1 
Hydroxypropyl
Cellulose – 1 
Kaolin –
Magnesium
Aluminum Silicate – 0 
Sodium
Laureth Sulfate – 3 
Sodium
Lauryl Sulfate – 5 
Sorbitan
Oleate – 3 
ALKOHOLE,
ESTRY I CUKRY
Polysorbate
20 – 0 
Polysorbate
80 – 0 
Sterol
Esters – 0 
Behenyl
Triglyceride – 0 
Butylene
Glycol – 1 
Cetearyl
Alcohol – 2 
Diethylene
Glycol Monomethyl Ether-0 
Glyceryl
Stearate NSE – 1 
Glyceryl
Stearate SE – 3 
Glyceryl
Tricapylo/Caprate – 1 
Glyceryl-3-Diisostearate
– 4 
Hexadecyl
Alcohol – 5 
Isocetyl
Stearate – 5 
Isopropyl
Alcohol – 0 
Laureth 23
– 3 
Laureth 4 –
Octyl
Stearate – 5 
Oleth-10 –
Oleth-3 – 5 
Oleyl
Alcohol – 4 
Polyethylene
Glycol (PEG 400) – 1 
Polyethylene
Glycol 300 – 1 
Polyglyceryl-3-Diisostearate
– 4 
Propylene
Glycol – 0 
Propylene
Glycol Monostearate – 4 
SD Alcohol
40 – 0 
Sorbitan
Laurate – 1 
Sorbitol –
Steareth 10
– 4 
Steareth
100 – 0 
Steareth 2
– 2 
Steareth 20
– 2 
Wheat Germ
Glyceride – 3

CO MOJEJ SKÓRZE SZKODZI NAJBARDZIEJ?
_________

Reakcja mojej skóry na parafinę i jej pochodne pojawia się w ciągu kilku godzin. Wystarczy odrobina kremu z tą substancją, albo bronzer czy podkład zawierający ją w składzie, a bardziej niż pewne, że przy wieczornym demakijażu zobaczę nowe niedoskonałości. Dodam, że takie wypryski są uporczywe w leczeniu i nie znikają po kilku dniach. To samo, jeśli chodzi o lanolinę, większość róży do policzków (nieszczęsny, czerwony barwnik), olejki i algi. Myślę, że powinnyśmy sprawdzać empirycznie co jest dobre dla naszej skóry, a co jej szkodzi. W praktyce może być tak, że to, co ma duży potencjał komedogenny/aknegenny wcale nam nie zaszkodzi. Jestem dosyć stała, jeśli chodzi o produkty do makijażu i pielęgnacji twarzy. Jeśli coś się sprawdza i nie szkodzi, to się tego trzymam. Dlatego też rzadko sięgam po inny podkład niż Dr Irena Eris Provoke Matt, puder Manhattan Clearface, krem nawilżający Effaclar H (mimo, że ma glicerynę, to nie powoduje u mnie zmian na skórze) i Hydraphase Legere czy bronzer Benefit Hoola. To kosmetyki, które nigdy mnie jeszcze nie zawiodły. Czasem sięgam po coś innego, ale aktualnie nie zauważyłam, żeby jakiś kosmetyk z mojej kolekcji był aknegenny, bo można powiedzieć, że to u mnie wychodzi od razu.  
***
Jak to jest u Was z tym “zapychaniem”? Czego unikacie w składach? Napiszcie koniecznie jakie kosmetyki zrobiły Waszej skórze największą krzywdę. Może dzięki temu inne Czytelniczki baczniej przyjrzą się ich składom  🙂

Przeczytaj także