WIECZORNA PIELĘGNACJA MOJEJ CERY W PIĘCIU KROKACH.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Dziś przygotowałam dla Was wpis z moją wieczorną pielęgnacją cery krok po kroku. Zacznę od demakijażu i oczyszczania, a następnie przejdę do produktów nawilżających i przeciwzmarszczkowych. Jeśli jesteście ciekawe jak aktualnie dbam o swoją problematyczną skórę przed pójściem spać, to zapraszam do czytania dalej. 

KROK 1
DEMAKIJAŻ

Moją wieczorną pielęgnację zaczynam od zmycia makijażu. Zwilżam twarz wodą, następnie wyciskam trochę żelu myjącego z La Roche Posay Effaclar na dłonie, rozcieram na całej powierzchni skóry i spłukuję wodą. Żel Effaclar towarzyszy mi już od wielu lat i jak dotąd to jedyny produkt myjący, do którego mam zaufanie i wiem, że nie spowoduje pogorszenia stanu mojej problematycznej cery. Zazwyczaj kupuję go w Superpharm (tutaj klik) i wybieram opakowanie z pompką, ponieważ jest bardziej praktyczne, niż to w tubce. 
KROK 2
OCZYSZCZANIE SZCZOTECZKĄ
SONICZNĄ FOREO LUNA MINI 2


Po zmyciu makijażu przystępuję do porządnego oczyszczania mojej cery szczoteczką soniczną FOREO LUNA mini 2, którą zwilżam pod bieżącą wodą i nakładam na nią jedną pompkę wcześniej wspomnianego żelu z La Roche Posay. Masuję całą twarz zaczynając od czoła, przez policzki, a kończąc na brodzie. O tej szczoteczce wspominałam Wam już w ulubieńcach lipca (tutaj klik) i jest to mój absolutnie ulubiony gadżet do oczyszczania i masażu skóry twarzy. Cenię w niej to, że cały proces oczyszczania trwa zaledwie minutę, a moja skóra po osuszeniu ręcznikiem jest idealnie czysta, gładka i pozbawiona wszelkich, odstających skórek. Odkąd jej używam mam zdecydowanie mniej zaskórników! Jeśli miałabym użyć dwóch słów najlepiej określających działanie tego gadżetu, to stawiam na delikatność i skuteczność. Po każdym użyciu tej szczoteczki dokładnie ją myję pod bieżącą wodą, spryskuję Octeniseptem i osuszam ręcznikiem. FOREO LUNA mini 2 zakupicie np. w perfumeriach Douglas, a więcej informacji technicznych na jej temat znajdziecie tutaj klik.

KROK 3
TONIZOWANIE

Wiem, że Bioderma Sensibio nie jest typowym tonikiem, a płynem micelarnym, który ma za zadanie usunąć resztki makijażu. Ja jednak traktuję ten produkt jak tonik, ponieważ wspaniale koi wszelkie podrażnienia i “uspokaja” moją cerę, która jest jeszcze lepiej przygotowana na przyjęcie kremu nawilżającego. Dzięki przemyciu twarzy płatkiem kosmetycznym nasączonym Biodermą Sensibio mam już pewność, że moja skóra jest czysta. Jest to jedyny płyn micelarny, który rozpuszcza nawet wodoodporny makijaż. Przemywam nim też podrażnione oczy, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestają piec czy swędzieć. Bioderma Sensibio to mój absolutny ulubieniec wśród płynów micelarnych i mimo, że próbuję innych, to regularnie do niej wracam. Ten płyn micelarny kupuję w aptekach i ostatnio trafiłam na dwupak w fajnej cenie, więc warto polować. Jest też dostępny w opakowaniu z pompką, które jest bardzo praktyczne i dzięki niemu produkt nie wypływa w nadmiernej ilości. 

KROK 4
KREM DO TWARZY

To nie lada wyzwanie znaleźć krem o właściwościach przeciwzmarszczkowych na noc, przeznaczony do cery trądzikowej i wrażliwej, którą większość tego typu produktów zapycha. W Superpharm koło półek z dermokosmetykami spędziłam ostatnio dwie godziny. Chciałam znaleźć jakiś dobry krem, którego mogłabym używać na noc. Wcześniej do takiej nocnej pielęgnacji używałam kremów nawilżających i kojących, a te typowo przeciwzmarszczkowe omijałam, bo ich stosowanie zawsze kończyło się u mnie tak samo czyli wysypem podskórnych grudek. Moją uwagę zwrócił łagodzący krem przeciwzmarszczkowy marki Dermedic Tolerans Sensitive, który jest przeznaczony dla cery nadreaktywnej, bardzo wrażliwej i takiej, która nie toleruje tradycyjnych form pielęgnacji. Muszę przyznać, że zarówno opis producenta jak i skład wydał mi się bardzo interesujący, więc pomyślałam, że zaryzykuję mimo nienajlepszych doświadczeń z tą marką. To był strzał w dziesiątkę, bo krem jest naprawdę fantastyczny. Wspaniale nawilża, koi i uelastycznia skórę, a co najważniejsze – nie zapchał mnie, choć mógł, bo jego formuła jest dosyć bogata. Producent zapewnia, że krem nadaje się zarówno na dzień, jak i na noc. W mojej opinii jest zbyt tłusty i pozostawia tak lepką, świecącą warstwę, więc nie będzie się dobrze sprawdzał pod makijażem. Stosuję go tylko na noc. Jeśli macie cerę wrażliwą, skłonną do powstawania niedoskonałości, a chciałybyście używać kremu przeciwzmarszczkowego, to polecam go Waszej uwadze.

Drugim kremem, którego używam na zmianę z produktem Dermedic jest Sesderma Azelac Facial Moisturizing Cream. Również posiada właściwości przeciwzmarszczkowe, ale przede wszystkim nawilża i rozjaśnia przebarwienia dzięki Azeloglicynie. W składzie ma też Niacynamid, który reguluje wydzielanie sebum i eliminuje zaskórniki. Kremu używam na noc, ale mógłby też fajnie sprawdzić się pod makijażem, bo pozostawia matowy efekt. Poza tym ma lekko zielonkawy kolor, więc wizualnie “gasi” wszelkie zaczerwienienia. Dostępny jest również w drogerii Superpharm na dziale z dermokosmetykami.



KROK 5

KREM POD OCZY

I na koniec krem pod oczy i ten, do którego ostatnio wróciłam to Clinique Pep-Start. Mimo lekkiej konsystencji rewelacyjnie nawilża okolicę pod oczami i nigdy nie sprawił mi żadnego dyskomfortu. Używam go czasem również pod makijaż na zmianę z kawowym kremem Fridge. Dostępny w perfumeriach Sephora. 


I tak wygląda pielęgnacja mojej cery krok po kroku. Ten wpis przygotowałam na Wasze specjalne życzenie, ponieważ codziennie dostaję od Was mnóstwo pytań odnośnie tego jak dbam o moją problematyczną skórę. Mam nadzieję, że zaspokoiłam Waszą ciekawość 🙂

Dajcie koniecznie znać czy
testowałyście już coś z tego zestawienia, a może dopiero macie ochotę
wypróbować? 

_____________________________
Wpadnijcie też na mój INSTAGRAM | FACEBOOK 

Przeczytaj także