Ulubione produkty do pielęgnacji ust: CARMEX w wersji wiśniowej i barwiącej Moisture Plus.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Witajcie.
Dziś króciutko o moich ulubionych ostatnio produktach do ust Carmex, które towarzyszyły mi przez całe lato. Używałam balsamu Carmex o zapachu wiśniowym oraz wersji lekko barwiącej na różowo, tzw. Carmex Moisture Plus w sztyfcie

Marka Carmex jest znana na całym świecie i stosunkowo niedawno pojawiła się w Polsce. Kiedy tylko balsamy ukazały się w sprzedaży w Rossmannie musiałam je przetestować. I tak w moje ręce trafiła wersja tradycyjna, która niezbyt przypadła mi do gustu. Zapach i smak jest dosyć specyficzny i przyznam, że osobiście mi się nie podoba. Wersja smakowa jest o wiele bardziej przyjemna w stosowaniu, a Carmex w sztyfcie jest moim zdecydowanym faworytem. 
Carmex Cherry Moisturizing Lip Balm to przeźroczysty balsam do ust, który ma za zadanie je nawilżyć i nadac lekki połysk. Ponad to zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 15, więc idealnie sprawdził się u mnie podczas opalania. Jego przyjazny i wartościowy skład wyjątkowo zadziałał na moich ustach, bo zwykle latem są popękane i suche. Od kiedy zaczęłam regularnie stosować ten produkt, to na ustach nie mam nawet śladu po suchych skórkach. Duży plus także za zapach, bo ten wiśniowy aromat jest naprawdę piękny. Dodatkowo balsam delikatnie chłodzi usta, co świetnie sprawdzało się przy upałach. Cena to około 9 zł, do kupienia w drogeriach Rossmann, Natura.
Skład:
Petrolatum, Lanolin, Aroma, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl Esters,
Theobroma Cacao Seed Butter, Cera Alba, Benzophenone-3, Camphor,
Menthol, Vanillin, Synthetic Linalool, Benzyl Cinnamate, Geraniol.
Contains Oxybenzone.

Carmex Moisture Plus w kolorze różowym to balsam w sztyfcie, który zamknięty jest w poręcznym, fajnie wyglądającym opakowaniu.  Produkt równie dobrze nawilża, co wersja wiśniowa ale do tego jeszcze nadaje delikatnie różowy odcień. Jedynym minusem tego produktu jest słaba wydajność, bo zużywa się bardzo szybko. Również chłodzi usta i ma przyjemny zapach, delikatnie nabłyszcza nie uwydatniając suchych skórek. Cena to około 11 zł, dostępny w drogeriach Rossmann i Natura.

Skład:
C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters, Ozokerite, Ethylhexyl
Methoxycinnamate (Octinoxate),Benzophenone-3 (Oxybenzone),
Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Paraffin, Cera Alba
(Beeswax), Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, PPG-3 Benzyl Ether
Myristate, Titanium Dioxide, Sorbitan Tristearate, Aroma, Saccharin,
Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Persea Gratissima (Avocado Butter),
Hydrogenated Vegetable Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Aloe
Barbadensis Leaf Extract, Tocopheryl Linoleate (Vitamin E Linoleate),
Palmitoyl Oligopeptide, Ethylhexyl Palmitate, Tribehenin, Sorbitan
Isostearate, Camphor, Ethyl Vanillin, Menthol, Red 6 Lake, Red 7 Lake,
Iron Oxides.

Podsumowując, balsamy świetnie sprawdzają się na pomadkach ale również pod nimi. Nie sklejają ust i trzymają się dosyć długo. Widziałam na stronie, że jest jeszcze wersja truskawkowa, z zieloną herbatą i miętowa. Z pewnością skuszę się jeszcze na inne wydania tego balsamu, bo jest naprawdę skuteczny.
Jak się u Was sprawdziły balsamy Carmex?
Pozdrawiam,
D. 
Przeczytaj także