Sleek Ultra Matts Darks czyli moja ulubiona, jesienna paleta z matowymi cieniami.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Witajcie.
Dziś recenzja palety Sleek Ultra Matts Darks, która zdecydowanie podbiła moje serce w tym miesiącu. Nie ukrywam, że cienie matowe są dla mnie bardzo wartościowe. Ciężko o dobrze napigmentowany mat, który będzie ładnie wyglądał na powiece. W tej palecie znajdziemy same matowe odcienie, które są idealne na porę jesienno-zimową. Znajdziemy w niej odcienie zieleni, borda i brązów, które w tym sezonie będą znów modne na powiekach. Paletkę dorwałam na www.urodomania.com.


 Makijaż wykonany tą paletką (więcej zdjęć TUTAJ)

Zawartość palety
Paleta mieści w sobie 12 mineralnych cieni, które są matowe. Znajdziemy w niej same ziemiste, ciemne kolory, które idealnie podkreślą oko, bez zbędnej “dyskoteki”. Dołączony jest także aplikator, którego osobiście nie używam.

Dla kogo?  
Cienie będą idealne dla wszystkich kolorów tęczówki i z pewnością każda z Was znajdzie coś dla siebie.
Zastosowanie
Możemy je stosować na sucho i na mokro. Osobiście wolę je nakładać na sucho, ponieważ mają bardzo dobrą pigmentację. W makijażu dziennym, kiedy potrzebuję odświeżyć spojrzenie, to nakładam je palcami. Wtedy efekt jest subtelny, jednak podbicie koloru oka jest widoczne.

Trwałość i aplikacja
Cienie są bardzo trwałe, aksamitne, nie rolują się, a pigmentacja jest świetna, więc można im wybaczyć lekkie osypywanie się. Cienie Sleeka podziwiam za ich rewelacyjne nasycenie i moja kolekcja tych palet wciąż się powiększa.

Cena i dostępność
Paletę możemy dostać TUTAJ. za około 38 zł. Przesyłka jest bardzo szybka, a kontakt ze sklepem świetny. Poza tym w asortymencie znajdziemy dużo perełek takich jak rozświetlacz The Balm Mary Lou  (recenzja TUTAJ) i pędzle Real Techniques. Jest to moja ulubiona paleta jak dotychczas. Idealna na dzień i na wieczór. 

I jak się Wam podobają kolory w tej palecie?
A może macie już swoją ulubioną paletę Sleek? 
Pozdrawiam,
D.
Przeczytaj także