SEKRET MOICH GŁADKICH WŁOSÓW CZYLI “GLASS HAIR” I EFEKT TAFLI W SZEŚCIU KROKACH.
Daria

Daria

Autorka wpisu


Jednym z najgorętszych, jesiennych trendów będzie tzw. “glass hair” czyli efekt szklanych włosów, a więc takich, które są gładkie i lśniące. Zdradzę Wam dzisiaj w jaki sposób uzyskać piękną taflę na włosach w zaledwie sześciu krokach. Podążam za nimi za każdym razem, kiedy chcę, aby moje włosy prezentowały się jak najlepiej. Jesteście ciekawe? To zapraszam do dalszej lektury.


KROK 1: OLEJOWANIE OLEJEM Z PESTEK MALIN MINIMUM 15
MINUT PRZED MYCIEM 

Na nieumyte włosy nakładam olej z pestek malin i trzymam go minimum 15 minut. Jak najlepiej olejować włosy w zaledwie piętnaście minut pisałam tutaj klik, a więc wybierzcie najlepszą dla siebie metodę i do dzieła.

KROK 2: MYCIE WŁOSÓW DELIKATNYM SZAMPONEM 

Po 15 minutach myję włosy delikatnym szamponem i robię to dwa razy. O polecanych przeze mnie szamponach z naturalnymi, bezpiecznymi dla skóry głowy i włosów składami pisałam tutaj klik.

KROK 3: MASECZKA Z ŻELATYNY I ODŻYWKI CZYLI
LAMINOWANIE

Po umyciu włosów owijam je ręcznikiem i zaczynam przygotowywać miksturę laminującą. O laminowaniu było jakiś czas temu bardzo głośno i to naprawdę fantastyczny sposób na to, aby włosy wyglądały jak po keratynowym prostowaniu. Co prawda efekt będzie się utrzymywał tylko do pierwszego mycia, ale za to kondycja włosów nie ulegnie pogorszeniu jak w przypadku takiego typowego, keratynowego prostowania. Do szklanego naczynia wsypuję jedną łyżkę żelatyny spożywczej, dodaję tam trzy łyżki gorącej wody i wszystko dokładnie mieszam. Po delikatnym ostygnięciu i zgęstnieniu żelatyny dodaję do naczynia jeszcze solidną łyżkę odżywki do włosów ( u mnie Morocan Oil Hydrating Conditioner) i znów wszystko dobrze mieszam. Otrzymaną mieszankę nakładam na włosy zaczynając na wysokości brody w dół. Zawijam włosy w koczek na czubku głowy, owijam całość folią spożywczą lub czepkiem i nakładam ręcznik. Opcjonalnie można jeszcze podgrzać turban ciepłem suszarki, aby wzmocnić efekt laminowania. Po około 40 minutach pozbywam się turbanu i płuczę włosy w zimnej wodzie (nie używam już szamponu).

KROK 4: SERUM 
Po osuszeniu włosów ręcznikiem nakładam jedną pompkę silikonowego serum (u mnie Artego Rain Dance) zaczynając od końcówek i przesuwając się lekko w górę, kończąc na wysokości podbródka. Nigdy nie nakładam silikonowego serum wyżej, bo włosy mogą być wówczas obciążone i przyklapnięte.  Przeczesuję włosy grzebieniem o szerokim rozstawie zębów na mokro.

KROK 5: SUSZARKA Z OBROTOWĄ SZCZOTKĄ

Suszę włosy zwykłą suszarką, następnie jeszcze raz je przeczesuję i zaczynam wygładzać suszarką z obrotową szczotką (u mnie Babyliss Ceramic, zakupiona w Media Markt). To bardzo ważny punkt, aby uzyskać efekt gładkich, lśniących i sprężystych włosów, a tego typu suszarka naprawdę ułatwia sprawę. Nie trzeba gimnastykować się z trzymaniem osobno suszarki i okrągłej szczotki. Efekt, jaki można uzyskać przypomina trochę wygładzanie prostownicą, ale włosy nie są oklapnięte i zachowują swoją puszystość. Dodatkowo suszarka z obrotową szczotką jest bardziej łagodnym sposobem na wygładzanie włosów i nie niszczy ich tak, jak prostownica.

KROK 6: NABŁYSZCZACZ

Na koniec spryskuję jeszcze włosy nabłyszczaczem – u mnie aktualnie jest to Shine Spray Sparkler marki Osis+. Jest bardzo fajny, bo nie obciąża włosów i nie sprawia, że są tłuste. Pokrywa je taką lekką, ale suchą w dotyku, lśniącą mgiełką. Kupuję go w sklepie fryzjerskim, podobnie jak serum z Artego i odżywkę Mocoran Oil.

I tak
prezentuje się mój sprawdzony przepis w sześciu krokach na “glass
hair”. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne, ale jeśli miałybyście jeszcze
jakieś pytania, to służę pomocą. 



PS
Dziewczyny, czy Wy również cierpicie ostatnio na totalny spadek energii? Już nie wiem, czy to starość, czy może po prostu jesień 🙁 Macie jakieś rady na ekspresowe doładowanie akumulatorków? Chętnie skorzystam z Waszych rad.




_____________________________
Wpadnijcie też na mój INSTAGRAM | FACEBOOK 

Przeczytaj także

WESOŁYCH ŚWIĄT!

Wigilia już jutro i sama nie mogę w to uwierzyć. Uwielbiam to oczekiwanie na święta, przygotowywanie się do nich i delektowanie urokami grudnia, choć w

Czytaj dalej »