Pędzle do makijażu twarzy i oczu Era Minerals: 113S, 139S, 149S, 156M, 210N, 356N, 381N.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Era Minerals to marka, która ma w swoim asortymencie produkty do makijażu, oparte na składnikach mineralnych, a także pędzle, które są wykonane z włosia syntetycznego ale również naturalnego, np. z włosia szopa. Jak zapewne już wiecie KOLEKCJONUJĘ pędzle i lubię testować coraz to nowsze modele. Te z Era Minerals bardzo przypadły mi do gustu i myślę, że warto się nimi zainteresować. 
Na pierwszy ogień pójdą pędzle do makijażu twarzy. Są wykonane bardzo
solidnie, a trzonki należą raczej do tych długich. Pędzle są dosyć
ciężkie, a włosie zbite i gęste. Wyposażone są w osłonki, które chronią
przed odkształcaniem się, np. w trakcie podróży. Pędzle do makijażu oczu również mają solidne okucia i gęste włosie, a malutki 381N to mistrz w podkreślaniu dolnej powieki i rozcieraniu detali.

113S czyli klasyczny flat top
Pędzel jest łudząco podobny do Hakuro H51 zarówno, jeśli chodzi o wygląd, jak i długość oraz gęstość włosia. Jest niezwykle miękki i to mój zdecydowany ulubieniec, jeśli chodzi o nakładanie podkładu. Nie wyobrażam sobie aplikacji fluidu innym pędzlem, jak właśnie flat topem. Lubię go za miękkość i to, że nie wypija bezczelnie połowy podkładu. Pierze się bardzo dobrze, a więc nie wypadają z niego włoski, ani nie traci “fasonu”. Niestety nie ma go na stronie internetowej, więc nie podam Wam linku. Ciekawostką jest to, że na trzonku widnieje nazwa Eira Professional, zamiast Era 🙂
139S czyli pędzel duo fiber do podkładu mineralnego
Wykonany z doskonałej jakości miękkiego syntetycznego
włosia, w technologii duo fiber. Pędzel z podwójnym miękkim włosiem w
poprzecznym cięciu jest przeznaczony do nanoszenia cienkiej warstwy
mineralnych kosmetyków. Pozwala tworzyć ciekawe efekty, łączyć odcienie i
modelować profil twarzy. Piękny, estetyczny, precyzyjnie wykonany. Warto dodać, że jest to prawdziwy pędzel duo fiber, a nie farbowany, który go tylko udaje. Nanosi wszelkiego rodzaju podkłady sypkie bardzo cieniutką warstwą i pozwala uzyskać delikatne krycie. Osobiście używam go do nakładania różu mineralnego i potrafi nałożyć go piękną mgiełką koloru. Możecie go zakupić TUTAJ, w promocyjnej cenie.

149S Blush+Highlight czyli duo fiber do różu i rozświetlacza

Wykonany z  miękkiego syntetycznego
włosia, w technologii duo fiber. Pędzel posiada podwójnie sprężyste
włosie do tworzenia tekstur, odcieni i efektów za pomocą pudru, różu,
podkładu i pudru brązującego. Pędzel jest dużo mniejszy od 139S i pozwala na nałożenie produktów typu róż czy bronzer na mniejsze partie twarzy np. na same policzki. Świetny do nakładania rozświetlacza. Możecie go zakupić TUTAJ, także w promocyjnej cenie.

156M czyli kuleczka do nakładania różu i konturowania
Pędzel ma dosyć nietypowy kształt ale jest doskonale przystosowany do konturowania twarzy. Idealnie wpasowuje się w miejsce pod kością policzkową i nakłada w dosyć precyzyjny sposób bronzer tam, gdzie tego chcemy. Tak samo rzecz się ma, jeśli chodzi o róż. Lubię go za miękkość, ale także sprężystość, dzięki czemu możemy dosyć mocno rozetrzeć zbyt ostre konturowanie. Niestety nie mogę go odnaleźć na stronie internetowej, ale być może wkrótce się pojawi. Wart przetestowania!

210N  czyli skośny pędzel o wielu zastosowaniach
Płaski profil, skośna forma i bardzo sprężyste włosie pozwalają szybko i
sprawnie nanosić cienie na powieki. Sprawdza się doskonale w
korygowaniu formy nosa i podbródka, delikatnie rozprowadza korektor,
łagodząc rysy. Niezawodny do cieni sypkich, zmiękcza zarys i krawędzie,
łagodzi linie miedzy cieniami. Solidny, naturalny, pięknie wykonany i
estetyczny. Faktycznie pędzel ma dosyć szerokie zastosowanie ale ja lubię go najbardziej używać do konturowania nosa lub nanoszenia korektora. Jeśli chodzi o aplikację cieni, to jest zbyt duży dla mojej powieki, a do rozcierania się nie nadaje, bo jest sztywny. Wykonany z włosia bobra. Możecie go zakupić TUTAJ.
356N Blending czyli pędzel do rozcierania i aplikacji cieni
Miękki i gęsty o okrągłej formie włosia. Doskonale rozprowadza cienie.
Łączy ze sobą kolory i zaciera granice miedzy odcieniami, tworząc barwne
kompozycje. Sprawdza się zarówno do cieni sypkich jak i prasowanych.
Solidny, naturalny, pięknie wykonany i estetyczny. Jest to pędzel, który darze wielką sympatią. Świetnie rozciera i nadaje się do nakładania ceni na całą powiekę. Jest gęsty i sprężysty, a więc idealnie nadaje się do tworzenia delikatnej “mgiełki” koloru ponad załamaniem. Jest teraz w promocyjnej cenie, więc polecam go kupić TUTAJ.
381N Precision Smudge czyli pędzel do rozcierania 
Miękki i gęsty, o bardzo krótkim naturalnym włosiu. Tworzy proste
wyraźne linie, niezastąpiony, gdy należy wykonać zadymione oko. Łączy ze
sobą kolory i zaciera granice miedzy odcieniami, tworząc barwne
kompozycje. Świetny do nakładania cieni na dolną powiekę, albo rozcierania detali. Pędzelek jest szczególnie przydatny do roztarcia kreski albo do nakładania w bardzo precyzyjny sposób cienia w wewnętrznym kąciku. Możecie go zakupić TUTAJ.

Podsumowując, są to bardzo dobrej jakości pędzle, które myślę, że zostaną docenione w niedługim czasie na blogach. Ich solidne wykonanie, miękkość włosia oraz ciekawe kształty oraz różne zastosowania na pewno przypadną do gustu osobom, które zajmują się makijażem profesjonalnie. Poza tym wyglądają niezwykle kusząco i łatwo odnaleźć je wśród innych, czarnych pędzli.

Który z pędzli przypadł Wam do gustu? Mój faworyt to 156M i 381N.
Pozdrawiam,
D. 
Przeczytaj także

PAŹDZIERNIK W ZDJĘCIACH.

Posty w stylu “miesiąc w zdjęciach” mają w sobie coś fajnego i sama chętnie podglądam je na innych blogach. Pamiętacie czasy, kiedy na “Hedonistce” pojawiało

Czytaj dalej »