NOWOŚCI W SZAFIE I KOSMETYCZCE: BALERINY ARIELLA, JEDWABISTE MUSY DO MYCIA NIVEA, DKNY BE TEMPTED, ZOEVA CONCEALER SPECTRUM I INNI.
Daria

Daria

Autorka wpisu

Dziś kolejna porcja nowości w mojej kosmetyczce, ale nie tylko, bo pojawi się też biżuteria i kilka ubrań. Niestety moje małe, ubraniowe zamówienie okazało się niewypałem i w dalszej części dzisiejszego wpisu wyjaśnię dlaczego. Jeśli jesteście ciekawe, to zapraszam do czytania dalej.


Niedawno
do mojej kosmetyczki trafiły trzy nowe produkty od Nivea, a mianowicie jedwabiste
musy do ciała pod prysznic
. Lubię żele myjące tej marki i kiedyś nawet
wspomniałam Wam o ulubieńcu, który pachnie kokosem. Te nowe musy pod prysznic
są jeszcze bardziej wydajne, niż standardowy żel, bo wystarczy naprawdę
niewielka ilość, aby umyć dużą powierzchnię skóry.  Plus za przyjemny
zapach (mój ulubiony to ten z olejkiem migdałowym), wygodną aplikację i cenę
(około 13 zł za 200 ml). Mimo, że mam skórę wrażliwą, to żaden z nich mnie nie
uczulił, a to również bardzo istotne. Jeśli macie ochotę wypróbować jeden z
musów, to na stronie nivea.pl/musy możecie zgłosić się do
testowania. Marka Nivea rozda aż 1000 produktów 🙂

Od czasu do czasu lubię gorące kąpiele i dłuższe wylegiwanie się w wannie. Zazwyczaj wsypuję do wody trochę soli kąpielowej i moja ulubiona to Douglas Beauty System Seathalasso Salt Water Bath. Co ciekawe, kiedy kupiłam ją po raz pierwszy, to po otwarciu tego słoiczka zapach nie powalił mnie na kolana i byłam wręcz zawiedziona. Dopiero po rozpuszczeniu w wodzie nabiera zupełnie innego aromatu. To coś eleganckiego i zarazem świeżego. Kupuję tą sól już od dłuższego czasu i lubię ten efekt delikatnie zmiękczonej skóry po kąpieli. 

Nowe perfumy DKNY Be Tempted to połączenie zapachu czarnej porzeczki, olejku różanego i wanilii. Trochę słodki, lekko kwaskowy, ale niezwykle głęboki i nieco seksowny – tak bym go opisała. Bardzo różni się od pozostałych jabłuszek, które mam w swojej kolekcji, ale nie jest rozczarowujący. Trudno go porównać do jakiegokolwiek zapachu obecnego na rynku i to duży plus. Bardzo długo utrzymuje się na mojej skórze i ubraniach, więc jeśli szukacie czegoś na jesień, to warto go powąchać w perfumerii np. Sephora.

Niebawem na Mintishop.pl pojawią się nowe paletki od Zoeva. Concealer Spectrum to kamuflaże w 9 kolorach, a Contour Spectrum zawiera pudrowe produkty konturowania. Jeszcze się nimi nie bawiłam, ale na pewno dam znać jak się sprawdzą.

W Naturze dorwałam małe gąbeczki typu beautyblender do rozprowadzania korektora. Wyglądają bardzo uroczo, zobaczymy czy będą równie funkcjonalne.

Kolejna biżuteria Sotho w mojej kolekcji i tym razem padło na piękny naszyjnik dla mnie (tutaj klik) oraz kolczyki dla mojej mamy (tutaj klik) w kolorze różowego złota, z motywem łapaczy snów. Lubię ten odcień biżuteii, bo prezentuje się bardzo elegancko i nienachalnie. Na starszą kolekcję jest aktualnie rabat 30%, a na nową mam dla Was specjalną obniżkę -20% po wpisaniu kodu “KH09”.  Będzie ważny w dniach od 6-9 września (do północy). 

Internetowe zamówienie, w którym przyszły dwie pary spodni oraz butów okazało się małym niewypałem. Spodnie mimo sprawdzenia dokładnych wymiarów w rzeczywistości są o wiele mniejsze, więc ledwo się w nie mieszczę. Uważajcie zatem na ten i ten model. Kozaki (tutaj klik) kończą się w połowie kolana i nie wygląda to dobrze, a rude botki (tutaj klik) ostatecznie mogły by być, ale myślałam, że będą trochę sztywniejsze. To pierwsze zamówienie, z którego jestem średnio zadowolona.

Myślę, że każda z nas powinna mieć w swojej szafie porządne, klasyczne baleriny. Nie zawsze mamy ochotę zakładać buty na obcasie, a baleriny będą wygodną alternatywą, kiedy nadal chcemy wyglądać elegancko. Moje zamówienie ze sklepu Ariella (klik) okazało się bardzo udane. Czarny model z kokardką już jest moim ulubieńcem, bo bardzo zgrabnie wygląda na stopie.

Nowością u mnie jest też czarna kurtka w stylu bomber (klik) oraz t-shirty, które znalazłam w sklepie New Yorker. Kupiłam 3 kolory – biały, czarny i khaki. Są naprawdę fajnej jakości, dobrze się biorą i kosztują około 12 zł! Wzięłam większy rozmiar, niż zwykle, bo chciałam, aby były lekko luźne.


I to by było na tyle. Dajcie znać czy u Was pojawiło się coś nowego. Jeśli macie jakieś pytania, to oczywiście postaram się pomóc. 


Zapraszam też na mój Instagram @kosmetycznahedonistka 


Przeczytaj także

Dyson Airwrap vs. Revlon One Step

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się nad zakupem jakiegoś urządzenia do wygładzania włosów, które będzie dla nich trochę bardziej łagodne, niż tradycyjna prostownica, to mam coś dla

Czytaj dalej »