NAJLEPSZA KREDKA DO BRWI OD NABLA BROW DIVINE – TAŃSZY ZAMIENNIK ANASTASIA BEVERLY HILLS BROW WIZ?
Daria

Daria

Autorka wpisu

Brwi są dla mnie najważniejsze, jeśli chodzi o cały makijaż. To one nadają twarzy wyrazu i jeśli są nieumiejętnie zrobione, to potrafią zepsuć nawet najbardziej misterny make-up. Przechodziłam już różne “fazy” jeśli chodzi o podkreślanie brwi i aktualnie zatrzymałam się na najbardziej naturalnej, a zarazem precyzyjnej metodzie. Jeśli szukacie produktu, który w szybki i subtelny sposób podkreśli Wasze brwi, to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu. Myślę, że znajdziecie tu coś dla siebie 🙂

Kiedyś wydawało mi się, że najlepsze do podkreślania brwi są pomady, których dzisiaj używam bardzo rzadko – na moich brwiach trudno osiągnąć naturalny efekt, na którym mi zależy. Później na krótko zatrzymałam się przy pisakach, które zupełnie mi nie podeszły i wróciłam do cieni. Cieniem najłatwiej uzupełnić ewentualne ubytki w brwiach bez przerysowanego efektu, ale czasem są zbyt mało “precyzyjne” i dają za miękki/rozmyty efekt. Ideałem okazały się kredki od Nabla Brow Divine, których używam już jakieś pół roku. Wystarczy dosłownie 5 ruchów i brwi są gotowe! Na powyższym zdjęciu widzicie efekt przed i po podkreśleniu kredką w kolorze Mercury. Brwi są bardziej zdefiniowane, ale nie przytłoczone, jak to bywa w przypadku pomad i cieni. Aktualnie staram się unikać efektu “przemalowania”, bo takie brwi, w których widać nawet delikatne prześwity bardziej mi odpowiadają. 
Wypróbowałam już mnóstwo kredek do brwi i zwykle miałam z nimi złe doświadczenia. Były zbyt miękkie, tłuste i mało precyzyjne. Do tego kolory pozostawiały wiele do życzenia – albo za ciepłe, utleniające się później na rudo, albo zbyt chłodne, ciemniejące w ciągu dnia do czerni. Kiedy zobaczyłam w sieci kredki od Anastastia Beverly Hills Brow Wiz, to pomyślałam, że to może być coś dla mnie. Wtedy od zakupu ostatecznie powstrzymała mnie wysoka cena, aż w końcu pojawiły się znacznie tańsze kredki Nabla, które postanowiłam wypróbować. Do mojej kolekcji trafiły 3 kolory – Mercury (mój ulubiony), Venus i Jupiter. 
Od lewej: Mercury, Venus, Jupiter
Kredki mają idealną konsystencję i są niesamowicie precyzyjne. Kolory również wmyślono bardzo sensownie: Mercury to taki ciemny, chłodny brąz, Venus będzie idealny dla blondynek, a Jupiter to odcień najciemniejszy, wpadający w czerń. W zasadzie wszystkie kolory mogę wykorzystywać, ale najbardziej przypadł mi do gustu Mercury. 
Z drugiej strony kredki jest malutka szczoteczka, która idealnie rozczesuje włoski w brwiach i układa je w odpowiedni kształt. Bardzo fajny gadżet, bo ja zawsze gubię te wszystkie spiralki i kiedy przychodzi czas na przeczesanie brwi, to pół godziny szukam jakiejś szczoteczki. 
Możecie zauważyć, że w porównaniu do innych kredek te od Nabla są bardzo malutkie i precyzyjne. Można nimi dotrzeć do najdrobniejszych zakamarków w brwiach, aby zamalować prześwit, ale precyzyjny kształt przydaje się też do podkreślania brwi od dołu i wyprowadzania tej zaostrzonej końcówki. Bez problemu można nimi też piórkować czyli malować małe kreseczki, które będą imitować włoski w brwiach. Najbardziej do tego celu nadaje się odcień Jupiter, bo ma najmocniejszą pigmentację. 
Czy kredki od Nabla Brow Divine są tańszym zamiennikiem Anastasia Beverly Hills Brow Wiz? Myślę, że śmiało można je do siebie porównać. Mój egzemplarz w kolorze Soft Brown “upolowałam” na Allegro za połowę ceny. Konsystencja jest praktycznie taka sama i maluje się nimi w identyczny sposób. Opakowanie również jest podobne. Anastasia ma większy wybór odcieni, ale myślę, że to może być też pewien problem  – im więcej kolorów, tym trudniejsza decyzja 🙂 Trwałość jak najbardziej na plus – kolor nie znika w ciągu dna i nie utlenia się. Zarówno w przypadku Nabla jak i ABH trzeba uważać i wysuwać z opakowania tylko małą końcówkę, bo kredki lubią się łamać. To chyba jedyny minus, jaki zauważyłam. 
***
Jeśli lubicie naturalnie podkreślone brwi, a dodatkowo chcecie to zrobić szybko i precyzyjnie, to mogę śmiało polecić te kredki od Nabla Brow Divine. Kupicie je aktualnie w wielu drogeriach internetowych oraz przez oficjalną stronę Nabla.
Jestem ciekawa czym aktualnie najbardziej lubicie podkreślać swoje brwi? Jacy są Wasi ulubieńcy? Jeśli macie jakieś pytania, to oczywiście piszcie 🙂


Zachęcam do śledzenia mojego konta na Instagramie (klik).

Przeczytaj także