MIERZĘ SUKIENKI Z ZARY | ZARA LOOKBOOK 2019
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Dziś wpis dla tych z Was, które regularnie proszą o posty modowe i zakupowe z sieciówek. Najnowsza kolekcja Zary jest naprawdę ciekawa i muszę przyznać, że w oko wpadło mi mnóstwo fajnych sukienek. W dzisiejszym wpisie pokażę Wam cztery modele, które zamówiłam w sklepie internetowym. Dajcie koniecznie znać które z nich mam zostawić, a które oddać. Ciekawa jestem czy Wasze opinie będą się pokrywać z moimi.

Tak, jak wspomniałam Wam już na moim Instagramie, tegoroczne wyprzedaże jakoś mnie nie zachwyciły. Jeszcze przed obniżkami nic tak naprawdę nie wpadło mi w oko i nawet cenowe obniżki nie sprawiły, że chciałam cokolwiek kupić. W sklepach powoli zaczyna się robić porządek (kto też nienawidzi tego burdelu podczas wyprzedaży?!) i pojawiają się nowe kolekcje. Zara zachwyciła mnie przede wszystkim sukienkami. 
Ta koszulowa sukienka od razu mi się spodobała, bo lubię tego typu fasony. Jej krój jest lekko taliowany, a ja czuję się w niej niezwykle luźno. Uwielbiam w niej to, że ma bardzo długie rękawy, które można wywinąć, ale w związku z tym, że mam dosyć długie ręce, to tego nie robię. Sukienka świetnie prezentuje się z paskiem w talii, albo torebką – nerką na pasku. Moja jest akurat ze sklepu Stradivarius. Pamiętam, że jeszcze do niedawna nie byłam w stanie przekonać się do noszenia takich torebek, a teraz uważam to za najlepszy trend,który w tym roku również będzie na topie. Komfort wolnych rąk np. podczas zakupów jest nieoceniony! Link do sukienki zostawiam tutaj klik. 
Nie wiem jak Wy, ale ja dosłownie uwielbiam sukienki o luźnym, zwiewnym kroju. Po pierwsze – maskują mankamenty figury, po drugie – nie podciągają się, więc są komfortowe w noszeniu, a po trzecie – wyszczuplają nogi. Ta jest dodatkowo urokliwa ze względu na plisy, rozkloszowane rękawy oraz kropeczki na materiale. Świetnie wygląda z długimi kozakami za kolano, ale mierzyłam ją również do czarnych, skórzanych spodni/leginsów i również wygląda fantastycznie. Łapcie link do niej tutaj klik


A to już sukienka, którą na pewno odeślę, bo jest na mnie po prostu za krótka. O ile taka długość byłaby akceptowalna w luźnych, zwiewnych sukienkach, o tyle w tak dopasowanej miniówie nie czuję się już najlepiej. Mimo to sukienka jest naprawdę świetna. Materiał to ciemno-granatowy jeans z dużą ilością streczu, a więc dopasowuje się do figury. Na stronie widziałam, że modelka zestawiła ją z takimi legginsowymi pantalonami, które będą w tym sezonie podobno bardzo modne. Póki co temu trendowi mówię nie, ale kto wie czy za jakiś czas nie wyskoczę w takich rowerowych gaciach na miasto. Link do sukienki tutaj klik. 
Czwarta sukienka z mojego zamówienia, to mała czarna z długim rękawem. Mamy tu bardzo ciekawe połączenie materiałów, bo na całości jest wykonana z prążkowanej, grubej siatki, a dół to gipiura i to ona dodaje tej sukience fajnego sznytu. Lubię w niej to, że mimo jej klasycznego charakteru można ją również wystylizować na rockowo, dodając skórzaną ramoneskę, albo jeansową, luźną kurtkę. Z glanami, albo biker boots również wygląda rewelacyjnie. Link do niej tutaj klik.
I to już na tyle z tego zamówienia. Dajcie znać które sukienki wpadły Wam w oko! Jak myślicie – które z nich zostawiam, a które odeślę? Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam do komentowania poniżej. 


_____________________________
Wpadnijcie też na mój

Przeczytaj także

SILIBLEND – HIT CZY KIT?

Kiedy na Instagramie pojawiły się pierwsze filmiki, w których dziewczyny pokazywały jak nakładają podkład silikonowymi wkładkami do biustonoszy, to miałam chwile zwątpienia. “Cyckoblendery” bardzo szybko

Czytaj dalej »