MASECZKA ASPIRYNOWA NA PRYSZCZE, TRĄDZIK I ZASKÓRNIKI CZYLI JAK SZYBKO POZBYĆ SIĘ NIEDOSKONAŁOŚCI.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Myślę, że w kwestii walki z niedoskonałościami cery osiągnęłam już pewien wysoki poziom wtajemniczenia. Oczywiście nadal na mojej skórze pojawiają się “nieprzyjaciele”, natomiast zdarza się to o wiele rzadziej, niż kiedyś. O maseczce aspirynowej przeczytałam w internecie niedawno i postanowiłam wypróbować na sobie. Przyznam, że to moja tajna broń na niedoskonałości. Kiedy np. zbliża się jakaś większa uroczystość, a na mojej twarzy tradycyjnie coś wyszło, to maska aspirynowa szybko sobie z tym radzi. Poza działaniem likwidującym stany zapalne zauważyłam też, że ślady/przebarwienia po wypryskach znacznie się rozjaśniają! Jeśli jesteście ciekawe jak przyrządzić taką maseczkę i z czym można ją mieszać, to zapraszam do dalszego czytania. Skupcie swoją uwagę również na przeciwwskazaniach do stosowania takiej maski. 

MASECZKA ASPIRYNOWA
____________
Jest to świetny sposób na pozbycie się niedoskonałości. Oczywiście wszystko zależy od stopnia nasilenia problemu i od naszej skóry. Dlaczego maseczka jest tak skuteczna w walce z niedoskonałościami? Zawiera kwas acetylosalicylowy, a więc pochodną kwasu salicylowego, który jest często zalecany dla cery tłustej i trądzikowej. Maseczka z aspiryny rozjaśnia przebarwienia, działa przeciwzapalnie oraz lekko złuszczająco. Wygładza cerę i ją zmiękcza, a także wyrównuje koloryt. Ma też właściwości ujędrniające! Jest to maseczka, którą stosuję 2 razy w tygodniu lub przed większym wyjściem kiedy chcę, aby wszystkie stany zapalne zagoiły się szybciej. Po zmyciu maseczki skóra jest wyraźnie ujednolicona i odświeżona. Po 2 miesiącach stosowania zauważyłam, że mam o wiele mniej zaskórników i przebarwienia są jaśniejsze. Wiem, że to zasługa tej maski, ponieważ od jakiegoś czasu nie stosuję już kwasów, ani innych zabiegów złuszczających. Kiedyś przed imprezą stosowałam maseczkę z glinki, która pozwalała mi przedłużyć trwałość makijażu ale teraz zdecydowanie wolę maskę aspirynową. Dzięki niej przebarwienia nie przebijają przez podkład, a “budujące” się zmiany zapalne zaczynają znikać. 
JAK ZROBIĆ MASECZKĘ?
____________
Potrzebna będzie zwykła aspiryna (nie powlekana, bez dodatków – u mnie firmy Bayer). Do kieliszka wyciskam z opakowania 3 sztuki aspiryny i zalewam to jedną łyżeczką wody (nie więcej, bo mikstura spłynie Wam z twarzy). Po chwili tabletki zaczynają się rozpuszczać. Delikatnie mieszam tą miksturę palcem i nakładam na twarz. Trzymam ją około 20 minut, do całkowitego wyschnięcia. Podczas zmywania kolistymi ruchami masuję twarz i jednocześnie robię peeling. Po zmyciu maski twarz jest odświeżona i gotowa do nałożenia np. kremu nawilżającego. 

Z CZYM ŁĄCZYĆ MASECZKĘ ASPIRYNOWĄ?
____________
Ja stosuję taką maseczkę bez żadnych dodatków, natomiast możecie do aspiryny dodać jogurt, miód albo olejek. 
PRZECIWWSKAZANIA
____________
Pamiętajcie, że jeśli jesteście uczulone na którykolwiek składnik aspiryny (np. kwas acetylosalicylowy), to niestety nie możecie zrobić takiej maseczki. Przeciwwskazaniem jest też ciąża, przesuszona, naczynkowa lub wrażliwa skóra. Jeśli macie na twarzy dużo ropnych wykwitów, to taka maseczka również nie będzie najlepszym pomysłem. Podczas zmywania maseczki drobinki aspiryny mogą uszkodzić zmianę ropną i spowodować rozsianie bakterii. Najlepiej wykonajcie też próbę uczuleniową, nakładając niewielką ilość maseczki na kawałek twarzy.
Dajcie znać czy próbowałyście maski apirynowej w walce z niedoskonałościami i jak się sprawdziła!

Przeczytaj także

PUSTAKI #2

Witam Was z ten leniwy, lany poniedziałek. Dziś przygotowałam kolejną porcję produktów, które ostatnimi czasy udało mi się zużyć czyli typowy “projekt denko”. Znajdziecie tu

Czytaj dalej »