JAK POZBYĆ SIĘ Z WŁOSÓW RUDEGO/CZERWONEGO REFLEKSU? MÓJ SPOSÓB NA OCHŁODZENIE KOLORU.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Od zawsze dążę do tego, aby moje włosy miały chłodny odcień brązu. Wszelkie rude, miedziane czy czerwone refleksy “kłócą” się z kolorem mojej skóry i mam wrażenie, że twarz wygląda na bardziej zmęczoną. W końcu odkryłam rewelacyjny sposób na ochłodzenie moich włosów, o którym dowiecie się w dalszej części dzisiejszego wpisu.

Nie farbuję swoich włosów i od pewnego czasu zauważyłam, że ich odcień zaczyna mocno rudzieć, co w słońcu jest szczególnie zauważalne. I pod wpływem tego słońca miedziany refleks zaczyna ujawniać się coraz bardziej, więc próbowałam różnych sposobów, aby to zneutralizować. Płukanki i szampony, o których pisałam tutaj klik sprawdzały się dobrze, ale efekt był krótkotrwały. Zauważyłam też, że po szamponie z Joanny moje włosy były bardzo przesuszone.

Tutaj dokładnie widać jaką rudość mam na myśli, szczególnie na końcach. To co prawda stare zdjęcia, ale najlepiej ukazują ten ciepły, miedziany odcień, którego próbowałam się pozbyć wszelkimi sposobami. Jakiś czas temu odkryłam pewien produkt o nazwie Blue Ichtio. Jest to akwarystyczny preparat pielęgnacyjny zwany błękitem metylenowym, który wlewa się do akwariów, aby zahamować wzrost glonów i nadać wodzie ładny kolor. I dzięki temu, że ma taki atramentowy kolor, to wiele osób używa go także do neutralizowania niechcianego, rudego odcienia na włosach.

Moje pierwsze przygody z tym barwnikiem zaczęłam od naprawdę niewielkiej ilości dodawanej do odżywki, ale było to zdecydowanie za mało. Wolałam jednak podejść do tego eksperymentu ostrożnie, aby nie skończyć z niebieskimi włosami, ale teraz już wiem, że na moim brązie byłoby to trudne do uzyskania. Jeśli jednak jesteście posiadaczkami jasnych włosów i zależy Wam na zneutralizowaniu czerwieni lub rudości, to zacznijcie od niewielkich ilości barwnika (maksymalnie 5 kropel na 1/3 szklanki odżywki). Uzyskacie wtedy taki jasny, błękitny odcień całej mikstury, jak na powyższym zdjęciu.
Ja aktualnie dodaję około 15 kropel błękitu na 1/3 szklanki odżywki, dzięki czemu moja mieszanina jest już naprawdę mocno niebieska, wręcz kobaltowa. Wszystko dokładnie mieszam i nakładam na mokre włosy na 15 minut, następnie spłukuję ciepłą wodą. Warto założyć jakiś foliowy czepek, a dopiero później ręcznik, aby go nie pobrudzić. Przy drugim podejściu, gdy zwiększyłam ilość błękitu do 15 kropel efekt był naprawdę rewelacyjny i moje włosy nawet w słońcu nie mają miedzianych refleksów.

Psssst! Zamawiając zegarek ze strony www.danielwellington.com/pl/ i podając kod „HEDONISTKA” otrzymacie -15% zniżki i dodatkowy pasek gratis.

Jak długo utrzymuje się efekt na włosach? U mnie włosy zaczynają ponownie ujawniać ciepłe refleksy po 3-4 myciach, więc nie jest to trwały sposób. Biorąc pod uwagę to, że gotowe płukanki czy szampony zapewniały mniej trwały oraz mało intensywny efekt, przy czym bardziej przesuszały moje włosy, to błękit metylenowy zdecydowanie wygrywa. Blue Ichtio marki Zoolek kupicie w sklepach zoologicznych lub w niektórych aptekach za około 5 złotych/30ml.

 

Poszukiwanie informacji w internecie na temat świadomej pielęgnacji jest bardzo czasochłonne. Niestety w sieci można natknąć się też na wiele mitów i błędnych informacji, które tylko namieszają Ci w głowie. Jeśli chcesz zaoszczędzić swój czas i pieniądze, to eBook „Nauczę Cię dbać o włosy” jest właśnie dla Ciebie. To 446 stron wiedzy o świadomej pielęgnacji włosów krok po kroku. Czytelniczki tego eBooka doceniają to, że jest napisany prostym, zrozumiałym językiem i że zawiera wszystkie, niezbędne informacje w jednym miejscu. To taka pigułka wiedzy, dzięki której w końcu zrozumiesz swoje włosy i nauczysz się o nie dbać jak prawdziwa włosomaniaczka. W eBooku znajdziesz też plan pielęgnacji na 4 tygodnie, który będziesz mogła dowolnie zmodyfikować. Kliknij tutaj i przejdź do sklepu. 


Przeczytaj także

5 KOSMETYCZNYCH ROZCZAROWAŃ…

Muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej lubię pisać o produktach, które uwielbiam, niż o tych nietrafionych, ale czasem trzeba. Dziś serwuję Wam kolejną porcję kosmetycznych rozczarowań.

Czytaj dalej »