JAK NATURALNIE PRZYCIEMNIĆ WŁOSY BEZ FARBOWANIA? MÓJ NAJLEPSZY SPOSÓB.
Picture of Daria

Daria

Autorka wpisu

Moje stałe czytelniczki na pewno wiedzą, że od dawna próbuję przyciemniać włosy naturalnymi sposobami. Nie chcę ich na razie poddawać chemicznej koloryzacji, ale nie do końca dobrze czuję się w jasnym odcieniu brązu, który pozostał mi po lecie. Próbowałam już wielu metod z lepszym lub gorszym skutkiem, aż w końcu trafiłam na coś naprawdę skutecznego. Jeśli tak jak ja chciałybyście przyciemnić swoje włosy bez narażania ich kondycji, to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu. Wyjaśnię co dokładnie trzeba zrobić 🙂 
płukanka_z_orzecha_włoskiego_jak_przyciemnić_włosy_kosmetyczna_hedonistka

O ORZECHU WŁOSKIM SŁÓW KILKA
________
Orzechy włoskie to moja ulubiona, jesienna przekąska. Zawierają cenne kwasy tłuszczowe, są źródłem pełnowartościowego białka i L-argininy, a także kwasu elagowego, który podnosi odporność.  Jeśli macie problem z regularnym spożywaniem ryb lub mięsa, to naprawdę warto schrupać kilka takich orzeszków dziennie. Spożywanie orzechów włoskich może znacząco poprawić wygląd naszych włosów, które uwielbiają zarówno białko, jak i kwasy Omega-3. Są co prawda bardzo kaloryczne (5 dużych orzechów to tyle kalorii, ile pączek!), ale i tak warto je umieścić w diecie  każdej włosomaniaczki. A co zrobić z łupinami? Nie wyrzucajcie ich, bo mogą się przydać. 

PŁUKANKA Z ŁUPIN ORZECHA WŁOSKIEGO – JAK JĄ PRZYGOTOWAĆ?
________
W zasadzie najlepszą i najszybszą drogą do przyciemnienia włosów naturalnym sposobem będzie płukanka z zielonych łupinek orzecha włoskiego czyli tych, które znajdują się na tej twardej, brązowej skorupie po zerwaniu z drzewa. W zielonej skórce jest najwięcej brązowego barwnika, ale jeśli macie tylko orzechy, to skorupki także się przydadzą. 
Łupiemy orzechy swoim ulubionym sposobem (ja robię to zwykłym, kuchennym tłuczkiem do mięsa), zjadamy zawartość, a skorupki wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy na małym ogniu przez około 30 minut pod przykryciem. Kiedy woda stanie się już mocno brązowa odcedzamy łupinki i odstawiamy wywar do całkowitego przestygnięcia. Nasza płukanka jest już gotowa 🙂
JAK UŻYĆ PŁUKANKI?
________
1. Myjemy włosy, nakładamy naszą ulubioną maskę (najlepiej emolientową, dociążającą, u mnie Macadamia Natural Oil Deep Repair Masque). 
2. Po upływie określonego czasu zmywamy ją wodą i polewamy włosy płukanką z orzecha, najlepiej nad miską. 
3. Następnie płuczemy włosy w wywarze jeszcze przez jakieś 5-10 minut. 
4. Później już tylko wykręcamy dobrze nasze włosy i ja lubię jeszcze nałożyć odrobinę odżywki bez spłukiwania np. Schauma Krem i Olejek, bo płukanka może je lekko przesuszyć. 
5. Suszymy lub pozostawiamy do wyschnięcia. 


JAK SZYBKO POJAWIAJĄ SIĘ EFEKTY?
________
U mnie wystarczyły dwie płukanki, aby zobaczyć pierwsze efekty. Włosy nabrały bardziej głębokiego odcienia brązu, a przy każdej następnej płukance stawał się on coraz ciemniejszy. Niestety kolor wypłukuje się z włosów tak, jakbyśmy użyły farby i każdorazowo podczas ich mycia zauważymy brązową wodę w wannie. Nie przeszkadza mi to, ponieważ wiem, że kondycja moich włosów nie ucierpiała poprzez jakiś chemiczny zabieg, a efekt, jaki otrzymałam można porównać do szamponu koloryzującego. Nie wiem jak na taką płukankę zareagują włosy świeżo farbowane – moje gdzieś w okolicy 3/4 długości mają jeszcze pozostałość farby, którą nakładałam bardzo dawno temu i mimo to złapały kolor. Pamiętajcie, że podczas wykonywania płukanek trzeba bardzo zadbać o odpowiednie nawilżanie włosów, ponieważ zarówno płukanki z orzecha, jak i te ziołowe mogą przesuszać. Aktualnie planuję wrócić do przyciemniania włosów z udziałem orzecha włoskiego, bo znów zaczynają lekko się rozjaśniać i wpadać w rudawe tony. 
Wiem, że wiele włosomaniaczek rekomenduje też naturalną farbę do włosów z zielonych łupin orzecha włoskiego, która daje podobno najmocniejszy efekt. Myślę, że spróbuję metody. Jeśli miałyście z nią do czynienia, to koniecznie napiszcie jakie są Wasze doświadczenia 🙂
A jeśli chciałybyście przeczytać o innych sposobach na naturalną zmianę koloru włosów (zarówno przyciemnienie, jak i rozjaśnienie), to kliknijcie tutaj. Dla mnie jednak orzech włoski ma największą moc i cieszę się, że w końcu zdecydowałam się go wykorzystać! 

Przeczytaj także

PUSTAKI #2

Witam Was z ten leniwy, lany poniedziałek. Dziś przygotowałam kolejną porcję produktów, które ostatnimi czasy udało mi się zużyć czyli typowy “projekt denko”. Znajdziecie tu

Czytaj dalej »