DROBNE ZAKUPY NA PROMOCJI ROSSMANN -49% I MAŁE ODKRYCIE CZYLI DROGERYJNY ROZŚWIETLACZ PODOBNY DO MARY LOU MANIZER!
Daria

Daria

Autorka wpisu

Szał na wielkie promocje w drogeriach trwa i już pewnie wiele z Was ma dosyć tego tematu wyskakującego nawet z przysłowiowej “lodówki”. Natomiast dla osób, które lubią makijaż i kręci ich ten temat, tak duża obniżka jak -49% jest nie lada gratką i okazją do zasilenia swojej makijażowej kolekcji. Powoli dobiega końca promocja w Rossmannie na produkty do twarzy (podkłady, pudry, róże, bronzery, korektory i rozświetlacze), a więc i ja postanowiłam zrobić małe, uzupełniające zakupy. Nie obyło się bez “nadprogramowych” kosmetyków, których nie miałam w planach ale w tak niskiej cenie po prostu żal było nie wrzucić do koszyka. Jeśli jesteście ciekawe moich skromnych zakupów w Rossmannie, to zapraszam do dalszego czytania. Promocja na produkty do twarzy kończy się 29.04.2015, więc macie jeszcze trochę czasu na ewentualne zakupy.

Zacznę od tego co tak naprawdę miałam w planach czyli bronzer, puder matujący i podkład, który jest ulubieńcem mojej mamy. Już jakiś czas temu skończył mi się mój ulubieniec, jeśli chodzi o wykańczanie makijażu czyli Manhattan Clearface Compact Powder, więc promocja w Rossmannie była idealną okazją do uzupełnienia zapasów. I tak kupiłam dwie sztuki mojego ulubionego pudru w kolorze 70 Vanilla oraz 76 Sand. Vanilla jest bardzo jasnym pudrem i będzie idealny akurat do poprawek jeszcze przed latem. Z myślą o delikatnej opaleniźnie zaopatrzyłam się też w trochę ciemniejszy odcień, który nie będzie się odznaczał na delikatnie opalonej twarzy. Mimo, że używam latem kremów z wysokim filtrem to i tak skóra na twarzy się lekko przyciemnia. Cena tego pudru po obniżce to 11,72 zł/szt. 


Kupiłam też bronzer z Astor Skin Match 4Ever Bronzer w odcieniu 002 Brunette.  Pisałam Wam już wiele razy jak bardzo go lubię. Jest po prostu idealnie dopasowany do mojej skóry i wygląda na niej jak naturalna opalenizna. Można stopniować efekt opalenia i delikatnie wykonturować twarz przy użyciu najciemniejszego koloru. I bardzo istotna sprawa – ten produkt nie powoduje u mnie pogorszenia stanu cery, żadnych zaskórników czy zaczerwienień i alergii. Często mi się to zdarza po produktach w kamieniu, a tutaj nic takiego nie ma miejsca. Dlatego trzymam się tego bronzera i nie sądzę, abym polubiła jakiś produkt równie mocno, jak ten. Cena po obniżce to 18,35 zł/szt.

Podkład, a w zasadzie krem barwiący Lirene Magic Make-up jest ulubieńcem mojej mamy. To produkt, który po wyciśnięciu z tubki jest biały jak krem, natomiast po rozsmarowaniu zamienia się w podkład. Ciekawa sprawa i przyznam, że byłam zaskoczona jego innowacyjnością. Podkład bardzo dobrze nawilża, jest leciutki, delikatnie kryjący i bardzo naturalnie wygląda na twarzy. Będzie odpowiedni dla osób z małymi przebarwieniami lub z nieskazitelną cerą, która wymaga jedynie wyrównania kolorytu. Moja mama jest zachwycona tym podkładem i faktycznie prezentuje się na jej skórze genialnie. Poza tym jest to produkt niezwykle komfortowy w noszeniu, bo nawilża i ma przyjemny zapach. Będzie idealny na lato. Kupiłam odcień 02 Naturalny i jest to kolor uniwersalny, ani za ciemny, ani za jasny. Dopasowuje się do kolorytu skóry bez widocznych odcięć. Cena po obniżce to 15,29zł/szt. 


Zdecydowanie “nadprogramowym” produktem na który się skusiłam był rozświetlacz i róż Lovely. Ich cena była tak niska, że postanowiłam wypróbować coś nowego. Generalnie byłam zaskoczona, że w normalnej, stacjonarnej drogerii można znaleźć rozświetlacz, bo wcześniej próżno było go szukać w Rossmannie. Jeśli już się jakiś trafił, to nie miał zbyt wiele wspólnego z rozświetlaniem (albo perła, albo brokat, albo zero efektu).
Lovely Gold Highlighter o ciepłym odcieniu miło mnie zaskoczył, bo jest mocno napigmentowany i prezentuje się na twarzy niezwykle ładnie. Myślę, że kolor jest trochę zbliżony do Mary Lou, a już na pewno nie ustępuje jej jeśli chodzi o intensywność blasku. Mary jest bardziej żółtawa, natomiast Lovely wpada w beżowe tony i jest wg mnie ładniejszym kolorem. Wcześniej raczej nie spoglądałam w stronę szafy Lovely, bo większość produktów było dla mnie porażką ale tu miłe zaskoczenie. Na pewno warto się skusić na ten rozświetlacz, bo to taka mała perełka wśród drogeryjnych produktów. Przy okazji oglądania rozświetlacza zauważyłam obok piękny róż Lovely Natural Beauty Blusher w kolorze 05. Bardzo przyjemny, delikatny odcień. Ładnie wygląda na policzkach, choć sam produkt jest słabo napigmentowany. Jednak w przypadku róży słaba pigmentacja nie jest dla mnie jakimś wielkim minusem. Nie ma ryzyka, że zrobimy z siebie “ruską babę”, kiedy nałożymy zbyt wiele za jednym razem. Ten róż na pewno sprawdzi się przy jasnych, alabastrowych karnacjach, które prezentują się świeżo i młodo w takich kolorkach.  Cena po obniżce za rozświetlacz to 4,59zł/szt, a za róż 4,48zł/szt. Nieźle, co?
Oczywiście przy okazji każdej wizyty w Rossmannie zawsze wrzucam do koszyka szampon Babydream, który jest moim wielkim ulubieńcem do mycia włosów. Akurat był na promocji i kosztował 3,99zł/szt. 
_____________________
Tak jak już wspomniałam na początku, promocja na produkty do twarzy kończy się 29.04.2015, a od 30.04.2015 zaczyna się obniżka na produkty do makijażu oczu. A Wy w co się zaopatrzyłyście? Czy może zakupy jeszcze przed Wami? Dajcie znać w komentarzach. 

Jeśli jeszcze nie widziałyście wpisu o tym CO WARTO KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE I NATURZE, to zapraszam TUTAJ klik. 


Przeczytaj także