CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA PLAŻĘ? MÓJ PLAŻOWY NIEZBĘDNIK I KILKA SŁÓW O JANUSZACH PLAŻOWANIA.
Daria

Daria

Autorka wpisu

Lato w końcu się rozkręciło i dziś przybywam do Was z postem typowo wakacyjnym. Pokażę Wam zawartość mojej torby plażowej i napiszę kilka słów o tym co warto ze sobą zabrać na plażę. Jeśli macie w planach jakiś letni wyjazd, to być może mój post okaże się dla Was pomocny. Jako doświadczona plażowiczka służę dobrą radą 🙂

MOJA TORBA PLAŻOWA I DLACZEGO TRZEBA WCZEŚNIE IŚĆ NA PLAŻĘ
__________
Idąc na plażę zawsze zabieram ze sobą swój ulubiony koszyk, w którym tak naprawdę mieści mi się wszystko. Jest lekki, pojemy i poręczny, a to dosyć ważne, bo zwykle zostawiam samochód jakiś kilometr od plaży, więc ten kawałek muszę przejść pieszo. W tym roku sprawy mają się w ten sposób, że aby w ogóle znaleźć miejsce na plaży, trzeba wstać bardzo wcześnie (5 rano!). To dosyć zabawne, bo właśnie o 5 rano wczasowicze rozbijają swoje obozy praktycznie przy samym morzu (to dla wielu najlepsza miejscówka). Pewnie spotkałyście się już w sieci z artykułami na temat “Januszy plażowania”, którzy rozkładają bardzo wcześnie na plaży ogromne parawany, zajmując czasami 70 metrów kwadratowych, a następnie idą z powrotem spać do hotelu. To niestety wszystko prawda i na własne oczy widziałam porozkładane parawany, za którymi nikogo nie było, ale rezerwacja oczywiście działa 🙂 Zwykle na “wojnę” wczesnym rankiem wybierają się panowie, uzbrojeni w kilka parawanów, koce, wiaderka, kosze, łopatki, młotki, pontony i materace. Oooj tam, oj tam, jak to mówią “go hard, or go home”. Trochę to śmieszne ale prawdziwe, więc jeśli chcecie znaleźć jakiekolwiek miejsce na głównej plaży w popularnym kurorcie, to lepiej wybrać się na nią wcześniej. Pamiętajcie – Janusze nigdy nie śpią. 
KREMY Z FILTREM
__________
Na plaży to podstawa. Biorę ze sobą krem do twarzy La Roche Posay Anthelios z filtrem 50. Do włosów mam filtr w spreju Vichy Capital Soleil SPF 30, natomiast do ciała Hawaiian Tropic 15 i 50. Kremem smaruję się już w domu, przed samym wyjściem na plażę, następnie ponawiam aplikację co jakiś czas. 
OKULARY PRZECIWSŁONECZNE
__________
Bez okularów przeciwsłonecznych nie wyobrażam sobie plażowania, ani w ogóle przebywania na słońcu. Moje to Ray Ban Wayfarer z polaryzacją, z których jestem niesamowicie zadowolona. To dosyć kosztowny wydatek ale jest odczuwalna różnica między takimi okularami, a zwykłymi, kupowanymi w sieciówkach. Jeśli dbacie o swoje oczy, to według mnie warto zainwestować w coś porządnego. 
KAPELUSZ
__________
Nakrycie głowy jest obowiązkowe. Najlepiej, jeśli jest to kapelusz w jasnym kolorze lub chusta. Ja preferuję kapelusze, bo nie opalam twarzy, a rondo w dostateczny sposób osłania przed słońcem. 
GUMKA DO WŁOSÓW, SPINKA
__________
Jeśli macie długie włosy, to warto wziąć ze sobą gumkę i spinkę. Ja uwielbiam gumki Invisibobble i mam ich  mnóstwo. Dobrze trzymają moje ciężkie i długie włosy, nie zsuwają się z nich i są wygodne. Spinkę mam zawsze ze sobą w razie wydostania się z kitka krótszych włosków, które irytująco latają wokół twarzy. 
CARMEX
__________
Wersja słoiczkowa balsamu do ust Carmex bardzo mi się podoba. Dobrze chroni przed wysuszeniem i dodatkowo zapewnia efekt chłodzący na ustach, co przyjemnie orzeźwia podczas opalania. 
MAŁE PERFUMY
__________
Lubię mieć przy sobie małe perfumy, którymi spryskuję się jak już wracam do domu. To nie jest coś obowiązkowego, ale akurat woda toaletowa z Yves Rocher o zapachu kokosowym uprzyjemnia mi wakacyjny czas.
LUSTERKO
__________
Zawsze mam przy sobie też lusterko, bo lubię mieć dobrze rozsmarowany krem na twarzy 🙂
CHUSTECZKI HIGIENICZNE
__________
Chusteczki przydają się praktycznie zawsze, a na plaży są wyjątkowo niezbędne.

DOKUMENTY, DROBNE PIENIĄDZE, KLUCZE
__________
Wszystko to chowam do kosmetyczki, albo do wszytej kieszonki w koszyku. Biorę tylko niezbędne dokumenty typu prawo jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie, dowód osobisty, klucze od auta i parę groszy np. na loda lub na toaletę 🙂

KLAPKI, STRÓJ, RĘCZNIK
__________
Na plaży najlepiej sprawdzają się klapki. Wiele razy rozcięłam już sobie stopę chodząc po piasku i dlatego warto idąc po plaży mieć na sobie buty. Niestety ludzie rzucają różne rzeczy gdzie popadnie, w tym rozbite butelki, kapsle, puszki itp. Oczywiście nie zapomnijcie wziąć ze sobą stroju – ja akurat zawsze zakładam go już na siebie. Obowiązkowo bierzemy też ręcznik, koc lub matę do leżenia i jeśli w planach mamy kąpiel – mały ręcznik do delikatnego wytarcia. 
TRIBIOTIC I PLASTRY
__________
Wracając do rozciętej stopy, to od czasu, kiedy zdarzyło mi się to pierwszy raz, zawsze mam ze sobą maść z antybiotykiem Tribiotic i plastry. Czasem noszę ze sobą też wodę utlenioną ale akurat mi się skończyła. 
CHUSTECZKI NAWILŻANE
__________
Dobrym pomysłem jest też wzięcie ze sobą chusteczek nawilżanych, którymi można przetrzeć ręce przed jedzeniem i ogólnie usunąć z ciała piasek, który jest wszędzie WSZĘDZIE!
PRZEKĄSKI
__________
Długie godziny na plaży z pewnością sprawią, że zgłodniejemy. Szczególnie widok innych plażowiczów, którzy wcinają zapiekanki, hot dogi, lody i inne fast foody zaostrzy apetyt. Ja akurat nie lubię jeść na plaży takiego typowego jedzenia, ale najróżniejsze przekąski chętnie. Zabieram ze sobą owoce i ciasteczka. 
WODA
__________
Woda to napój, który zawsze zabieram na plażę. Nie żadne słodkie napoje, bo od tego tak naprawdę jeszcze bardziej chce się pić. 
TELEFON
__________
Telefon to oczywiście “must have” nie tylko na plaży. Ja zabieram go ze sobą głównie ze względu na muzykę i Spotify, dzięki któremu słucham swojej ulubionej muzyczki i zerknę co kilka godzin na Instagram oraz Facebook. 
GAZETA, KSIĄŻKA
__________
Coś do poczytania również warto mieć, aby się nie zanudzić. Preferuję lekką lekturę, bo dzikie krzyki na plaży i tak nie dadzą mi się skupić na niczym poważnym. Ostatnio lubię Cosmo, Elle już trochę mi się przejadło. 
OKULARY DO CZYTANIA
__________
Ile to już razy wybrałam się na plażę z zamiarem czytania fajnej książki, a zapomniałam zabrać okularów? Chyba nie jestem w stanie tego zliczyć! Od kilku dobrych miesięcy jestem posiadaczką okularów z lekko kocimi oprawkami, które zawsze wzbudzają zainteresowanie. Już od dawna chciałam coś niebanalnego, bo zawsze nosiłam zwykłe, kwadratowe okulary typu “nerd”, albo inne, klasyczne oprawki. Te są wyjątkowo twarzowe i pasują wielu osobom. Przymierzyły je chyba wszystkie moje koleżanki z pracy i każda wyglądała w nich dobrze. Takie okulary marki Loretto możecie zamówić np. TUTAJ klik. Dodam jeszcze że są fantastycznie wykonane i po kilku miesiącach noszenia nie mają żadnych śladów użytkowania, nawet po plażowaniu. 

A Wy co zabieracie ze sobą na plażę? Coś jeszcze dorzucacie do swojej torby? 
Obserwujcie mnie na Insta TUTAJ klik!
Przeczytaj także