BRWI NA MYDŁO Z LIDLA – CZY TO NAPRAWDĘ DZIAŁA?
Daria

Daria

Autorka wpisu

Jakiś czas na moim Insta Stories opublikowałam relację, w której byłam w Lidlu i kupowałam mydło glicerynowe z zamiarem użycia go na brwi. Ku mojemu zaskoczeniu wiele z Was w ogóle nie słyszało o tej metodzie, a ja pamiętam ją jeszcze z czasów, gdy robiłam makijaże dla Wizażu (a było to chyba ze 100 lat temu 🙂 W sprzedaży dostępne są aktualne specjalne mydła do brwi, ale czy takie zwykłe, kupione za grosze też będzie się nadawać? W dalszej części dzisiejszego wpisu dowiecie się o co chodzi w tej metodzie utrwalania brwi na mydło i czy tanie mydło z Lidla się do tego nadaje. 

W ramach zaskoczenia – już na wstępie odpowiem na pytanie zadane w tytule dzisiejszego wpisu. Tak, to działa! Z tym, że trzeba do tego podjeść w konkretny sposób, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie i skończycie z rozmazanymi, rozczochranymi brwiami oraz rozpuszczonym podkładem na twarzy. Już wytłumaczę jak użyć mydła z Lidla w odpowiedni sposób, żeby brwi były podkreślone i maksymalnie utrwalone. 

PO CO W OGÓLE UŻYWAĆ MYDŁA NA BRWI?
Na początek trochę informacji wyjaśniających, bo nie wszystkie z Was wiedzą po co to w ogóle robić. Mydło stosuje się zamiast żelu do brwi, w celu ich utrwalenia. Jeśli macie długie i gęste włoski w brwiach, które lubią w ciągu dnia układać się na różne strony i nic nie daje rady ich przytrzymać w miejscu, to takie mydło może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jak to właściwie zrobić? 
KROK 1
Lekko zwilżam mydło (u mnie mgiełka Miya), ale może to być równie dobrze zwykła woda. Można też zwilżyć szczoteczkę, a nie mydło – wybór pozostawiam Wam. Dla mnie wygodniej jest jednak zwilżyć mydło. Ważne jest to, aby nie zwilżać mydła zbyt mocno – mi wystarczy dosłownie jedno psiknięcie tej mgiełki. 

KROK 2
Następnie przejeżdżam po tym mydełku kilka razy czystą szczoteczką do brwi (może być spiralka po zużytej maskarze). Nabieram całkiem sporą ilość. 
I teraz najważniejsze – mydło na szczoteczce nie może być zbyt mokre. Jeśli przejeżdżając szczoteczką po brwiach czujecie, że jest mokra, to będzie ciężko uzyskać utrwalenie brwi. Zostanie Wam tylko na nich biały nalot, który trudno później usunąć. Konsystencja tego mydła na szczoteczce musi być gęsta, bo tylko dzięki temu włoski będą się ładnie układać. Póki mydło nie zaschnie całkowicie, to będzie je można ułożyć w każdym kierunku wedle uznania. Ja początkowo zbyt mocno zwilżałam mydło, a w zasadzie polewałam je wodą prosto z kranu, zwilżałam jeszcze spiralkę i wtedy nabierałam mydło. Niestety ciężko było mi ułożyć w ten sposób brwi i dopiero, gdy zmniejszyłam ilość wody, to otrzymałam efekt na którym mi zależało. 
1. Brwi zupełnie “gołe”. Niepokryte żadnym produktem. Na tym etapie możecie utrwalić brwi na mydło, żeby nie rozmazać kredki, cienia czy jakiegokolwiek produktu, którym później uzupełniacie brwi. Początkowo nakładałam mydło po ich podkreśleniu kredką i nie byłam zadowolona z efektu, bo wszystko mi się porozmazywało. Zmieniając kolejność w końcu byłam zadowolona. Kiedy ułożycie już sobie brwi w odpowiednim kierunku, to warto je delikatnie przycisnąć palcem do skóry. Efekt utrwalenia będzie jeszcze mocniejszy. 
2. Mydło na spiralce.
3. Brwi ułożone na mydło i podkreślone kredką Wibo Feather Brow. Są super sztywne, trzymają się na miejscu i nawet największe, trójmiejskie zawieruchy nie są mi groźne. Serio, brwi są utrwalone na maksa. 
JAKIE MYDŁO SIĘ NADAJE, A JAKIE
NIE?
To mydło glicerynowe z Lidla jest jak najbardziej ok do tej metody z tym, że jak dla mnie ma zbyt intensywny zapach. Na brwiach jest oczywiście po chwili niewyczuwalny, ale mydełko leży na mojej toaletce pod taką kopułką z Ikea (pisałam o niej tutaj klik) i kiedy ją podniosę, to ten zapach przyprawia mnie o mdłości. Możliwe, że mam na niego jakieś uczulenie. W Lidlu jednak znajdziecie całkiem duży wybór tych mydełek i kosztują one grosze. Jakie mydło nie będzie się nadawać? Takie, które jest koloru białego, bo może zostawiać widoczny nalot. Najlepiej wybierać mydełka przeźroczyste. Oczywiście możecie zaopatrzyć się w specjalne mydła do brwi, które mają już odpowiednią konsystencję i nie trzeba ich zwilżać wodą, jednak są sporo droższe. Pytałam Was na Instagramie czy takie zwykłe mydło z Lidla czymś się różni od tego specjalistycznego i większość odpowiedziała, że niczym – prócz ceny rzecz jasna. 
Dziewczyny,  jestem ciekawa czy utrwalacie w ten sposób swoje brwi? Jakich mydeł używacie? 


_____________________________

 ↓ BĄDŹ NA BIEŻĄCO – OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE! 

Przeczytaj także

PUSTAKI #2

Witam Was z ten leniwy, lany poniedziałek. Dziś przygotowałam kolejną porcję produktów, które ostatnimi czasy udało mi się zużyć czyli typowy “projekt denko”. Znajdziecie tu

Czytaj dalej »