Ambasadorka Glazel: szybki przegląd kosmetyków marki.
Daria

Daria

Autorka wpisu

Cześć.
Dziś chciałabym Wam bliżej pokazać kilka kosmetyków marki Glazel, które ostatnio testuję. Jako ambasadorka Glazel Visage będę używać właśnie tych produktów w najbliższych makijażach, więc będziecie mogły “naocznie” ocenić efekty. Zapraszam do krótkich recenzji, może coś wpadnie Wam w oko.


Paleta 8 cieni do oczu Glazel
W palecie znalazłam typowo wakacyjne kolory, które w większości są matowe. Na moje oko jedynie żółty jest nieco połyskujący. Cienie mają świetną pigmentację i łatwo można nimi cieniować. Szkoda, że w paletce nie ma żadnych brązów, ani bardziej uniwersalnych kolorów. Niestety nie podam Wam numerków cieni, bo są przyklejone do paletki. Sama paleta jest świetnie wykonana.
cienie Glazel Visage, paleta cieni Glazel, Glazel swatche cieni
Glazel Super Finishing Powder, Waterproof
Jest to nic innego jak puder wykańczający makijaż, który daje efekt wygładzenia i nieskazitelnego matu. Mogę go spokojnie porównać do pudru z Kryolanu, którego używam na co dzień. Bardzo drobno zmielony, transparentny, nie bieli skóry. W środku znajdziemy “puszek” do nakładania pudru. Samo opakowanie jest solidne i eleganckie, a sama nakrętka jest bardzo funkcjonalna. Możemy przesypać do niej odrobinę pudru, a następnie zanurzyć w niej pędzel czy dołączony aplikator.
Glazel Mineral Rouge
Tym mineralnym różem jestem chyba oczarowana najbardziej, bo jest to najładniejszy róż do policzków jaki miałam. Odcień koralowy będzie pasował większości z nas. Świetnie się go aplikuje, nie pozostawia plam. Opakowanie z lusterkiem. Niestety akurat moje opakowanie się nieco zacina, przez co muszę otwierać je spinką, żeby nie stracić paznokci ale wybaczam. Zawartość jest naprawdę rewelacyjna.
Glazel Mineral Powder
Na opakowaniu jest napisane, że to puder mineralny. Ja byłabym skłonna powiedzieć, że jest to raczej bronzer i do tego lekko rozświetlający. Produkt jest bardzo drobno zmielony i nie zrobimy sobie nim raczej krzywdy. Świetnie wygląda w sztucznym świetne, bo można nim wykonturować policzki z takim naturalnym rozświetleniem.  Nie jest to absolutnie nic brokatowego, czy perłowego. Puder ma w sobie maleńkie drobinki złota, które ładnie odbijają światło ale nie dają efektu kuli dyskotekowej. Opakowanie z lusterkiem i te same zastrzeżenia co do otwierania jak przy różu.
Glazel Bronzing Pearls 
Brązujące kuleczki, które również lekko rozświetlają skórę. Kolor jaki dają na skórze jest bardzo ciekawy, bo to moim zdaniem róż pomieszany z brązem. Kuleczki mają bardzo ciekawy zapach, który utrzymuje się na twarzy dosyć długo. Opakowanie również z nakrętką, na którą możemy wysypać kilka kuleczek. Dołączony aplikator. 
Glazel Eyeshadow Terracota
Cień pojedynczy w miedziano-złotym kolorze. Ciekawy kolor z niezłą pigmentacją. Nie jest to cień, który ocieka brokatem, to raczej bardzo ładna perła, która pięknie wygląda przy jasnej tęczówce. Na pewno pięknie ją podkreśli. Produkt ma dużą pojemność i prawdopodobnie nigdy nie będziemy w stanie go zużyć.
Glazel Tusz do rzęs Long Lash Mascara
Nie miałam jeszcze okazji wypróbować tego tuszu ale na pewno dam Wam znać jak się sprawuje. JEst to tusz wydłużający rzęsy w kolorze czarnym. Szczoteczka jest standardowa więc super, bo nie cierpię silikonowych. 
Glazel Diamond Lipgloss & Diamond Coctail
Błyszczyki od Glazel to zdecydowanie moje kolory. Diamond Coctail to brudny róż, który w opakowaniu wygląda na bardziej napigmentowany. W rzeczywistości jest subtelny ale daje kolor i przede wszystkim duże nabłyszczenie. Diamond Lipgloss to różowe złoto w kolorze 14. Na ustach prezentuje się naprawdę ciekawie. Nie spotkałam się jeszcze z takim odcieniem w drogeriach.
Glazel Eye & Lip Pencil
Posiadam dwie konturówki w kolorach czerwonych nr 11 i 12 oraz dwie kredki do oczu w kolorze metalicznego popielu nr 50 i intensywnego fioletu  nr 33. Kolory opakowań mogą być trochę mylące. Na razie również nie testowałam kredek ale z pewnością zobaczycie je w akcji w moich makijażach.
Połyskujące pigmenty, pyłki, cienie sypkie Glazel
Tymi produktami jestem całkowicie oczarowana. Już w poniedziałek będziecie mogły zobaczyć makijaż z użyciem złoto-beżowego pyłku, który jest absolutnie cudowny. Wystarczy bardzo niewielka ilość aby pokryć całą powiekę, do tego pigmentacja jest naprawdę mocna. Nie osypują się przy aplikacji, a ich formuła jest bardzo lekka i dosłownie przywiera do powieki podczas nakładania. Niestety nie znam oznaczeń kolorów, ponieważ na słoiczkach nie ma żadnej informacji co od kolorów. 

Podsumowanie
To by było na tyle. Produkty na razie są w fazie testów ale chciałam Wam przybliżyć nieco kolory, pigmentację i wstępne informacje na temat tego, co dostałam. Nie widziałam wielu recenzji w internecie odnośnie tych kosmetyków, więc może komuś się przyda taki pokazowy post. 
W poniedziałek pokażę Wam pierwszy makijaż z udziałem kilku kosmetyków marki, który możecie wykorzystać praktycznie przy każdej okazji. Ja w takiej odsłonie wybrałam się na przyjęcie weselne mojej koleżanki. Makijaż wypadł bardzo elegancko i szykownie. Nie było osobnika płci żeńskiej, który nie zapytałby o ten złoty pigment, który miałam na powiece ruchomej 🙂
Wpadło Wam coś w oko?
A może macie już coś od Glazel Visage?
Pozdrawiam ciepło,
D.
Przeczytaj także

Dyson Airwrap vs. Revlon One Step

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się nad zakupem jakiegoś urządzenia do wygładzania włosów, które będzie dla nich trochę bardziej łagodne, niż tradycyjna prostownica, to mam coś dla

Czytaj dalej »