8 ZASAD PIELĘGNACJI CERY, KTÓRYCH WARTO PRZESTRZEGAĆ.
Daria

Daria

Autorka wpisu

Istnieją pewne ogólne zasady w pielęgnacji cery, których powinny przestrzegać posiadaczki każdego typu skóry. Jesteście ciekawe co warto robić, aby na długo zachować jej młody, świeży wygląd i nie pogarszać jej stanu? Dziś przygotowałam dla Was wpis, w którym dowiecie się o 8 pielęgnacyjnych zasadach, których trzymam się już od wielu lat. Myślę, że warto o nich wiedzieć! Zapraszam do dalszej lektury.  

ZAWSZE NA KONIEC DNIA WYKONUJ DEMAKIJAŻ 
__________
Pierwsza zasada, o której niby wszystkie wiemy, ale przyznajcie się, która z Was ma na sumieniu zaśnięcie w pełnym makijażu? Mi zdarzyło się to raz, wiele lat temu i do dziś pamiętam ten poranny widok. Zawsze miałam problemy z cerą, ale 24 godziny w makijażu okazały się dla niej zabójcze. Wiele tygodni doprowadzałam ją później “do ładu”, bo niestety nagły wysyp niedoskonałości tego wymagał. Dlatego apeluję do Was, abyście zawsze pamiętały o wieczornym zmyciu całego makijażu, który zbyt długo pozostawiony na skórze może jej zaszkodzić. Do demakijażu twarzy używam aktualnie płynu micelarnego z Biodermy, który już mi się kończy, natomiast do demakijażu oczu zawsze stosuję płyny dwufazowe. Mogę polecić ten z Vichy i Dr Irena Eris.  Na koniec przemywam twarz jeszcze wodą z żelem Effaclar La Roche Posay.
PEELING 2 RAZY W TYGODNIU
__________
To kolejna zasada, której się trzymam już od wielu lat. Nie każdy peeling jest dobry i nie każdy będzie nadawał się dla naszej skóry. Musimy zadecydować, czy lepszy będzie taki z małymi drobinkami czy może enzymatyczny, który nie jest tak drażniący. Osobiście lubię stosować różne rodzaje peelingów na zmianę. Naprawdę warto mechanicznie złuszczać skórę, ponieważ makijaż będzie się na niej prezentował lepiej. Poza tym usuniemy martwy naskórek, który może przyczyniać się do powstawania niedoskonałości. Peelingi mają też właściwości rozjaśniające, co również ma wiele plusów dla cer z przebarwieniami i bliznami. Aktualnie używam trzech produktów naprzemiennie i jest to:
Ziaja Sopot Spa Peeling Enzymatyczny – trafiłam na niego przypadkowo w sklepie stacjonarnym Ziaja. Kosztował grosze, a naprawdę zachwycił mnie swoim działaniem. Wspaniale rozjaśnia skórę, wygładza ją, odświeża i usuwa mniejsze, “odstające” skórki na twarzy. Wcześniej jakoś niezbyt przychylnym okiem patrzyłam na peelingi enzymatyczne, bo z góry zakładałam, że mogą mnie “zapchać” i są słabe. Ten absolutnie obalił moją teorię i serdecznie Wam go polecam. Będzie świetny szczególnie dla skóry ze stanami zapalnymi i dla cer naczynkowych, których nie wolno traktować peelingami ziarnistymi. 
Sylveco Oczyszczajacy Peeling korund, skrzyp polny, drzewo herbaciane – to już peeling ziarnisty, który jest niby delikatny, ale potrafi dokładnie złuszczyć wszystkie odstające skórki. Mam go już bardzo długo i nadal coś tam w opakowaniu zostało, więc jest wydajny. 
Skin79 Crystal Peeling Gel – najdelikatniejszy peeling ziarnisty, który w bardzo subtelny sposób złuszcza naskórek. Może być dobry dla tych z Was, które mają ekstremalnie delikatną skórę, a jednak lubią od czas do czasu użyć peelingów ziarnistych. Peeling dostępny tutaj. 
MINIMUM RAZ W TYGODNIU GLINKA
__________
O zbawiennym działaniu glinek przekonałam się wielokrotnie. To, jak wspaniale oczyszczają i łagodzą wszelkie stany zapalne jest nie do opisania. Uwielbiam szczególnie glinkę zieloną, która dla mojej mieszanej i trądzikowej cery jest najlepsza. Zawsze po ciężkim dniu, w którym miałam jakiś wyjątkowo mocny makijaż lub po całonocnej imprezie, nakładam taką maskę i po jej zmyciu czuję, jak skóra na nowo zaczyna żyć. Myślę, że te z Was, które używają glinek wiedzą o czym piszę. Jeśli macie cerę naczynkową lub wrażliwą, to sięgnijcie po glinkę białą. Uczulam Was na to, aby z rozwagą je kupować np. na Allegro, bo już wielokrotnie spotkałam się z glinkami, które po rozrobieniu z wodą zupełnie nimi nie były. Osobiście bardzo lubię produkty Argiletz. 
FILTRY PRZEZ CAŁY ROK
__________
Bez względu na to jaki rodzaj cery posiadacie, powinnyście używać kremów z filtrami przez cały rok. Wiem, że to czasem trudne i sam dobór odpowiedniego kremu może być uciążliwy. Niestety nie wszystkie kremy współgrają z makijażem, poza tym niektóre bielą skórę i nieprzyjemnie ją natłuszczają. Ja od wielu lat używam La Roche Posay Anthelios XL Dry Touch i jestem z niego bardzo zadowolona. Nakładam malutką ilość wielości groszku na całą twarz, czekam do wchłonięcia około 10 minut i zaczynam makijaż.
PIJ DUŻO WODY
__________
Od kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem i uprawiać sport, to również przykładam się do picia wody. Ma to bezpośredni wpływ na stan skóry – zarówno w przypadku tej tłustej, jak i suchej. Skóra mieszana i tłusta wbrew pozorom również potrzebuje nawilżenia, które dostarczane poprzez wcieranie kremów nie jest wystarczające. Skóra mieszana lubi się bardzo przetłuszczać i jej “nawilżanie” od środka może zminimalizować ten problem. Zatem warto pić dużo wody i ja akurat robię to regularnie.  
WYSYPIAJ SIĘ!
__________
Kwestia ilości godzin snu, potrzebnych nam do całkowitego wypoczynku jest kwestią indywidualną. Najlepiej jednak, aby młoda kobieta sypiała około 8 godzin. Już od wieków znany jest dobroczynny wpływ snu na urodę. Sama widzę po sobie, że jeśli “zawalę” noc i prześpię np. o 3 godziny krócej, to wyglądam rano łagodnie mówiąc “nieświeżo”. Potrzebuję 8 godzin snu i choćby nie wiem co trzymam się tej zasady. 
OBOWIĄZKOWO KREMY POD OCZY
__________
Skóra pod naszymi oczami jest o wiele cieńsza, niż na twarzy i reszcie ciała. Warto traktować ją ze szczególną uwagą, bo to pod oczami zwykle pojawiają się pierwsze zmarszczki. Jeśli skóra w tych okolicach będzie niedostatecznie nawilżona, to szybciej pojawią się nieestetyczne zmarszczki, które trudno będzie usunąć. Dlatego warto już od wczesnych lat dbać o tą okolicę naszej twarzy. 
Rano stosuję aktualnie żel z Sanase Eye Contour, który jest bardzo lekki, żelowy i ładnie likwiduje poranne opuchnięcia. Świetnie spisuje się też pod makijażem. Był dostępny w sierpniowym beGlossy.
Wieczorem nakładam swój ulubiony krem pod oczy La Roche Posay Redermic R. To już moje kolejne opakowanie i nie zamierzam z niego rezygnować. Wspaniale nawilża, rozjaśnia i naprawdę spłyca drobne zmarszczki. Kupicie w aptekach.
Ostatnio zaopatrzyłam się też w krem-maskę do skóry wokół oczu z Ziaja Pro, którą widziałam w ulubieńcach Maxi. Niestety, zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Doskonale zdaję sobie sprawę, że moja skóra nie najlepiej reaguje na parafinę w składzie, ale czasem używałam kremów, które ją miały. Nic się wtedy nie działo i uznałam, że pod oczami po prostu mogę stosować produkty z tym składnikiem. Już po pierwszej aplikacji zauważyłam, że w miejscu nałożenia kremu pojawiły się małe grudki. Przy ponownym użyciu zdarzyło się to samo. Zabawne, bo nigdy pod oczami i przy zewnętrznych kącikach nie miałam żadnych niedoskonałości. Moja skóra niestety nie lubi tej maski i oddam ją mojej mamie, która pewnie będzie z niej bardziej zadowolona. 
UNIKAJ PARAFINY W SKŁADACH KOSMETYKÓW
__________
Ostatni punkt nawiązuje do tej nieszczęsnej maski z Ziaji, o której pisałam wyżej. Nie każdemu parafina wyrządzi krzywdę, ale wiele osób, które znam ma z nią duży problem. Osobiście muszę bardzo uważać na ten składnik w kremach i produktach do makijażu, bo zwykle źle wpływa na moją skórę. To chyba jedyna substancja, która tak natychmiastowo pogarsza stan mojej cery i już po kilku godzinach widzę na niej dodatkowe grudki i ogólne podrażnienie. Dlatego zawsze uważnie przyglądam się składom i unikam kosmetyków z takimi oznaczeniami jak Paraffinum Liquidum czy Mineral Oil. Niestety w większości drogeryjnych kremów jest właśnie olej mineralny, ale też w kremach aptecznych czasem można go znaleźć. Jeśli podejrzewacie jakiś produkt o kilka dodatkowych pryszczy na buzi, to sprawdźcie skład pod kątem parafiny. Możliwe, że również jej nie tolerujecie. 
__________
Przestrzegacie wszystkich tych zasad? Jakie jeszcze mogłybyście tu dorzucić? 
↓↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓↓ 
Przeczytaj także